Lotniczy paraliż we Francji. Związkowcy Air France boją się tanich linii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 września 2014, 09:26
Air France doradza planującym podróże w tym tygodniu, aby odłożyli je na później lub za darmo zmienili terminy wyjazdów. 

Rozpoczął się strajk pilotów linii Air France. Akcja może w poważnym stopniu utrudnić życie podróżnym.

Przyczyną protestu jest rozwijanie działalności filii Air France - tanich linii, w których związkowcy widzą zagrożenie dla głównego przewoźnika. Ich zdaniem, dojdzie do redukcji etatów, a wiele stanowisk pracy, ze względów ekonomicznych, zostanie przeniesionych poza granice Francji. Według dyrekcji Air France, podczas strajku utrzymana zostanie połowa regularnych połączeń.

Główna centrala związkowa zapowiada, że akcja protestacyjna może potrwać tydzień, do 22 września. Pozostałe związki zawodowe uważają, że strajk skończy się najwcześniej za trzy dni. Jeden z przedstawicieli strajkujących wyjaśnia, że Air France wziął się na sposób i za sterami posadził pilotów, którzy od dłuższego czasu wykonują prace biurowe. 

Jeden dzień protestu kosztuje przedsiębiorstwo od 10 do 15 milionów euro.

>>> Czytaj też: W niedzielę Brussels Airlines znowu wystartuje z Warszawy. Czy ceny biletów LOT spadną?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj