Francja: Air France przywraca loty i liczy straty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 września 2014, 09:52
Dopiero dzisiaj przywrócono pełną obsługę połączeń lotniczych linii Air France. Dwutygodniowa akcja protestacyjna spowodowała straty nie tylko finansowe.

Skarbnicy francuskiego przewoźnika i ministerstwo finansów liczą straty. Szacuje się, że dwa tygodnie strajku, ale w sumie piętnaście dni przestoju w pracy, kosztuje firmę niemal trzysta milionów euro, dwa razy więcej niż ubiegłoroczne zyski przedsiębiorstwa. Ale do tego dochodzą ogromne sumy odszkodowań wypłacane klientom, którzy nie mogli wykorzystać swoich biletów.

To są straty wymierne - ale są i psychologiczne. Nadszarpnięte zostało dobre imię Air France i wizerunek firmy i to tak mocno, że wielu klientów nie chce słyszeć o korzystaniu z usług rodzimego przewoźnika. 

>>> Czytaj też: Polska staje się lotniczą potęgą? Szkolą się u nas piloci z USA

Konflikt odbija się także na morale personelu firmy i na atmosferze w kabinie, gdzie obok siebie zasiadają piloci, którzy strajkowali i ci, którzy nie brali udziału w proteście. Według psychologów społecznych potrzeba niezwykłej inteligencji, wrażliwości i klasy, by w takim przypadku w kokpicie nie doszło do eksplozji emocjonalnej. Część personelu zarabiająca połowę tego co piloci, ma strajkującym za złe tak długo trwający protest.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj