Do Rosji wjechało prawie 600 ton mięsa z UE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 października 2014, 14:27
Na ślad kontrabandy wpadli celnicy w porcie Ust-Ługa nad Zatoką Fińską. W paczkach oznaczonych jako marmolada, guma do żucia i mrożone grzyby znaleźli surowiec mięsny.

Rosyjskie służby udaremniły przemyt 600 ton unijnego mięsa. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego powiadomiła już o tym Komisję Europejską. Nielegalny towar miał pochodzić między innymi z Polski.

Na ślad kontrabandy wpadli celnicy w porcie Ust-Ługa nad Zatoką Fińską. W paczkach oznaczonych jako marmolada, guma do żucia i mrożone grzyby znaleźli surowiec mięsny.

Ponieważ towar pochodził z krajów Unii Europejskiej, które objęte są embargiem, został zatrzymany i najprawdopodobniej zostanie zniszczony. Kontrabanda dotarła do Rosji z portów w Rotterdamie, Antwerpii i Hamburgu. Produkty mięsne - według rosyjskich inspektorów - pochodzą z: Polski, Niemiec, Holandii i Belgii. Rosja w sierpniu wprowadziła zakaz wwozu produktów spożywczych, w tym warzyw, owoców, nabiału i mięsa z krajów Unii Europejskiej. Embargo jest odpowiedzią Moskwy na unijne sankcje, wprowadzone w związku z aneksją Krymu. 

W tym samym czasie zdecydowanie rośnie eksport na Ukrainę. Czytaj tutaj, by zobaczyć czym jest to spowodowane

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: handel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj