Takie skupienia złych wiadomości dla banków nie było od lat. Branża albo zacznie zwalniać pracowników i zamykać placówki, albo przerzuci wyższe koszty na klientów - pisze "Gazeta Wyborcza".

Wyniki finansowe polskich banków rosną. Już po trzech kwartałach w skarbcach zgromadzono 13 mld zł, czyli 1 mld zł więcej, niż w tym samym czasie poprzedniego roku. W 2015 roku przed naszymi instytucjami finansowymi stanie jednak wiele wyzwań. „Gazeta Wyborcza” opisuje siedem największych plag, z jakimi będą musieli zmierzyć się bankowcy.

Pierwszym problemem są historycznie niskie stopy procentowe, które uderzają w przychody odsetkowe banków. W 2013 roku banki na odsetkach zarobiły 35 mld zł. Nawet kilkuprocentowy spadek marzy oznacza o setki milionów mniejszy przychód – pisze gazeta. Banki muszą też dostosować się do nowych zasad ustawy antylichwiarskiej. Teraz żaden bank nie może oferować kredytu droższego niż 12 proc. w skali roku. Dochody instytucji finansowych z obsługi kart też zostaną ograniczone. Bankom nie wolno teraz pobierać od sklepów więcej niż 0,5 proc. prowizji od transakcji kartowych, w 2015 roku próg ten spadnie do 0,3 proc.

Wśród wyzwań stojących przed polskimi bankami „Gazeta Wyborcza” wymienia też wyższą składkę do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i podwyższenie obowiązkowego wkładu własnego w kredytach hipotecznych (od 2015 r. minimum 10 proc.). Ta ostatnia regulacja sprawi, że mniej Polaków będzie mogło zaciągnąć kredyt na mieszkanie. Z szacunków pośredników finansowych wynika, że będą musieli odsyłać z kwitkiem około 10-20 proc. klientów.

>>> Czytaj też: Spełnia się koszmar bankowców. Polacy nie chcą brać kredytów hipotecznych

W banki uderzy też ograniczenie sprzedaży ubezpieczeń powiązanych z kredytami i kartami. Jak pisze gazeta, prowizje od takich ubezpieczeń w niektórych bankach stanowiły do tej pory większość wszystkich dochodów z prowizji. W 2015 roku konsumenci będą mogli łatwiej ogłosić upadłość. Można będzie zredukować dług klienta, który odda nieruchomość i przez 5 lat będzie część dochodów przeznaczał na spłatę wierzytelności.

Zdaniem analityków, zyski banków mogą spaść w 2015 roku co najmniej o kilkaset milionów złotych.

Czytaj więcej w „Gazecie Wyborczej”.