Białoruś nie chce handlować z Rosją w rublach. Łukaszenka: "Tylko twarda waluta"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 grudnia 2014, 19:47
Białoruś już nie chce handlować z Rosją w jej walucie, która straciła dużo na wartości. Prezydent Aleksander Łukaszenka polecił rządowi, aby handel z Rosją odbywał się w twardych walutach: dolarach lub euro.

Prezydent Łukaszenka zwrócił uwagę, że Białoruś płaci za rosyjskie surowce energetyczne w dolarach. Dlatego Rosja powinna też w kupować białoruskie towary w twardej walucie. „To niedostatek w pracy rządu. Z Rosją trzeba było handlować i żądać od nich, aby oni nam też płacili w twardej walucie - w dolarach lub euro” - stwierdził prezydent.

>>> Czytaj też: "Le Figaro": Putin dał show, z którego nic nie wynika dla gospodarki

Dotychczas 87 procent białoruskiego handlu z Rosją odbywało się w rublach. Jednak w wyniku dużego spadku wartości rosyjskiej waluty taki handel przestaje się opłacać. Premier Białorusi Michaił Miaśnikowicz zwrócił uwagę, że w ciągu pierwszych 10 miesięcy tego roku Białoruś zwiększyła dostawy towarów do Rosji w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jednak w tym czasie zarobiła aż o 739 milionów dolarów mniej niż rok wcześniej.

Białoruscy biznesmeni obawiają się jednak, że gdy przejdą z Rosją na handel w twardych walutach to ich towary będą mniej konkurencyjne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj