Korea Płd. chce pomocy Chin w śledztwie dotyczącym cyberataku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 grudnia 2014, 12:10
Haker
Haker/ShutterStock
Korea Południowa zwróci się do Chin z prośbą o pomoc w śledztwie mającym ustalić hakera, który wykradł informacje o południowokoreańskich elektrowniach jądrowych.

Dziś w Seulu podano, że włamywacz wykorzystał komputery znajdujące się w jednym z miast w północno-wschodniej części Chin.

Południowokoreańscy śledczy ustalili, że włamania na serwery należące do operatora elektrowni jądrowych dokonano przy użyciu adresów IP zlokalizowanych w Chinach. Jednak na tym etapie śledztwa wciąż trudno jest ustalić, kto wykradł dane. Komputery w jednym z miast północno-wschodniej części Chin mogły zostać jedynie wykorzystane przez hakerów.

Nie mniej to właśnie w tym regionie znajduje się granic Chin z Koreą Północną. Przez jedno z chińskich miast położonych przy granicy z komunistyczną Północą przebiegają zaś łącza telekomunikacyjne, dzięki którym internet dostarczany jest do Korei Północnej. Dziś i w poniedziałek w Korei Północnej wciąż ograniczony był dostęp do internetu. Wcześniej chińskie MSZ za nieodpowiedzialne uznało wszelkie insynuacje dotyczące ewentualnej roli Chin w blokadzie internetowej Korei Północnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj