Grecja będzie miała wcześniejsze wybory prezydenta. Tak zdecydował
parlament, który po raz trzeci nie wybrał nowej głowy państwa. Parlamentarzyści zagłosowali przeciwko kandydatowi na prezydenta byłemu unijnemu komisarzowi Stawrosowi Dimasowi.
W Grecji prezydent jest wybierany przez parlament w maksymalnie trzech głosowaniach. Jeśli ostatnia tura nie przynosi rozstrzygnięcia, parlament jest rozwiązywany i rozpisuje się przyspieszone wybory.
Nowe wybory oznaczają duże szanse na zwycięstwo skrajnie lewicowej Syrizy i prawdopodobnie wypowiedzenie pakietu ratunkowego Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na głosowanie od razu zareagowała giełda w Atenach. Główny indeks spadł o około 10 procent.
>>> Czytaj też: Litwini odliczają dni do wprowadzenia euro. Szykują 370 mln monet
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Unia Europejska
Zobacz
|
