Wielka Brytania: Otyli, alkoholicy i narkomani stracą zasiłki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 lutego 2015, 04:40
Już nie tylko imigranci mieliby czekać na nie 4 lata od podjęcia pracy, ale i rdzenni Brytyjczycy mogą je stracić, jeśli zaglądają do kieliszka, biorą narkotyki, albo są otyli.

Brytyjska Partia Konserwatywna planuje dalsze obostrzenia w przyznawaniu zasiłków.

Premier David Cameron wydał oświadczenie, w którym pisze: "Zbyt wielu ludzi utknęło na zasiłkach chorobowych z powodu schorzeń, które dadzą się uleczyć. Część to alkoholicy i narkomani, którzy odmawiają leczenia. W innych przypadkach ludzie mają problemy z nadwagą, którym dałoby się zaradzić, ale ich wybór to życie na zasiłku, zamiast podjęcia pracy." Premier wyznaczył członkinię Izby Lordów, profesor Carol Black, aby dokonała przeglądu pomocy dostępnej dla tych osób.

Wiceminister pracy i emerytur, Mark Harper powiedział BBC: "Te terapie mogą być bardzo skuteczne, jeśli ludzie chcą się poddać pomocy. A chodzi o prawie 100 tys. osób i mówimy o rocznym koszcie około 0,5 mld funtów.

Konserwatyści obiecują po majowych wyborach dalszy ciąg trwającej już od pięciu lat reformy pomocy socjalnej. Ma to być jednak polityka nie tylko kija, ale i marchewki.

W ostatnich dniach zapowiedziano, że ci bezrobotni, którzy podejmą pracę i utrzymają ją przez rok, dostaną na własność mieszkania kwaterunkowe. 

>>> Czytaj też: Stratfor: Trwa wojna cywilizacji. Europa znów zetrze się z islamem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj