Indie ratunkiem dla polskiego eksportu?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 marca 2015, 16:21
Sprzedać polskie nadwyżki żywności i znaleźć jej dużego importera. Z taką misją regularnie do Indii podróżują polskie władze. Obecnie przebywa tam minister rolnictwa oraz główny inspektor weterynarii.

Indie sprowadzają coraz więcej produktów rolno-spożywczych. W ubiegłym roku wysłaliśmy tam żywność o wartości niemal 6,4 miliona euro. Ten rok może być jeszcze lepszy - przewiduje Wiesław Łopaciuk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Argumentuje, że Indie są po Chinach najbardziej zaludnionym krajem świata. Z uwagi na rozwijający się charakter państwa, można przewidywać, że tamtejsi obywatele będą chcieli sięgać po dobrą, importowaną żywność. Już teraz chwalone są tam nasze słodycze, dżemy czy mąka.

>>> Czytaj też: Niezwykły plan Modiego. W Indiach powstanie 100 inteligentnych miast

Polacy liczą, że Indie będą też kupować też mięso, nabiał czy przetwory owocowe. Rynek owoców ma ogromne nadwyżki z uwagi na rosyjskie embargo. Inny duży rynek jest bardzo pożądany - przyznaje prezes Związku Sadowników, Mirosław Maliszewski. Twierdzi, że w dalszej perspektywie to korzystne rozwiązanie dla branży. Z jednej strony wzrosną koszty transportu produktów, ale potencjał rynku i stabilne relacje z Polską pozwalają wiązać przyszłość z tamtejszymi firmami.

Obecnie, wartość produktów importowanych z Indii do Polski jest niemal 17-krotnie wyższa niż eksportowanych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj