Powrót do zimnowojennej retoryki. Broń nuklearna na Krymie?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 marca 2015, 15:36
Rosja ma prawo rozmieścić broń nuklearną na Krymie - oświadczył szef wydziału kontroli zbrojeń w rosyjskim MSZ Michaił Uljanow. Zaznaczył, że nie wie, czy takie uzbrojenie znajduje się na anektowanym półwyspie.

Kilka miesięcy temu amerykańscy kongresmeni oskarżyli Rosję o przerzucanie na Krym samolotów i kompleksów rakietowych zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych. W odpowiedzi na te zarzuty, szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził, że jego kraj w każdej chwili może rozmieścić na półwyspie broń nuklearną. Dziś powtórzył tę groźbę szef wydziału kontroli zbrojeń w rosyjskim MSZ Michaił Uljanow, oświadczając, że Rosja ma prawo rozmieścić głowice na Krymie, bo jest on częścią jej terytorium.

Wczoraj Moskwa wycofała się z traktatu dotyczącego kontroli zbrojeń w Europie, zapowiadając, że już do niego nie wróci. Niezależni komentatorzy twierdzą, że Rosja przygotowuje się do nowej zimnej wojny i wbrew wcześniejszym zapowiedziom zamierza wziąć udział w wyścigu zbrojeń. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj