Porozumienie z Grecją się oddala? Kopacz: Kryzys nie wpłynie na polską gospodarkę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2015, 14:42
Punkt zapalny: Grecja
Punkt zapalny: Grecja/Forsal.pl
Ministrowie finansów strefy euro sceptycznie o możliwym porozumieniu w sprawie pomocy dla zadłużonej Grecji. Po trwającym obecnie w Brukseli spotkaniu ministerialnym, o 19:00 rozpocznie się szczyt przywódców strefy euro. Chodzi o wypłatę ponad siedem miliardów euro, których Grecja potrzebuje, by uniknąć bankructwa. Międzynarodowi pożyczkodawcy domagają się najpierw reform i znacznych oszczędności.

Od nadziei na porozumienie w sprawie pożyczki dla Grecji po pesymizm co do wyników dzisiejszych negocjacji - nastroje w Brukseli są zmienne. Do tego dochodzą sprzeczne informacje na temat planowanych działań rządu w Atenach, które miały być podstawą do negocjacji i ewentualnego porozumienia. Pojawiły się głosy, że Grecja przysłała do Brukseli stare dokumenty. "Było trochę zamieszania, podobno Grecy poprawiają swoje plany. Wydaje mi się, że potrzebne będą jeszcze rozmowy w czwartek" - powiedział minister finansów Irlandii Michael Noonan. W podobnym tonie wypowiadał się szef eurogrupy Joroen Dijsselbloem. "Dokumenty zostały niedawno przysłane, trudno będzie je ocenić już dziś" - dodał.

"Straciliśmy czas i przemierzyliśmy niepotrzebnie mile, nie spodziewam się dziś w Brukseli przełomu" - skomentował fiński minister finansów Alexander Stubb. 

Rano szef Komisji Europejskiej i grecki premier wypowiadali się ostrożnie, sugerowali jednak, że porozumienie w sprawie pożyczki dla Aten jest możliwe.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Grecja jest jednak gotowa pójść na ustępstwa i przyspieszyć podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia oraz wprowadzić ograniczenia w wypłatach rent i emerytur. Ale Ateny nie zgadzają się na podwyższenie stawki podatku VAT na energię, produkty żywnościowe, oraz leki i książki.

Jeśli nie będzie porozumienia dziś, to kolejne rozmowy z udziałem przywódców strefy odbędą się w czwartek lub piątek, przy okazji unijnego szczytu. 

>>> Czytaj też: Polska ósmą gospodarką UE. Wyższe PKB niż w Belgii

Kopacz: Polska jest bezpieczna

Polska gospodarka bezpieczna wobec greckiego kryzysu - zapewnia premier. Ewa Kopacz rozmawiała dziś o stanie gospodarki z ministrami finansów i spraw zagranicznych, a także z szefem Narodowego Banku Polskiego.

Szefowa rządu po spotkaniu mówiła, że nasza sytuacja jest stabilna, zrównoważona i oparta o popyt wewnętrzny, a nie napływ kapitału. Bezpieczne są nasze finanse publiczne, a także sektor bankowy - zapewniała premier. W razie kryzysu mamy spore rezerwy, które w razie potrzeby minister finansów może uwolnić.

Ewa Kopacz apelowała do podróżujących do Grecji, by brali ze sobą gotówkę i sprawdzali na bieżąco sytuację w tym kraju. Wszystko dlatego, że Grecy masowo likwidują swoje depozyty bankowe, co może utrudnić wypłacanie pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj