Wszyscy uciekają z tonącego okrętu. PGNiG nie chce ratować górnictwa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 października 2015, 11:43
Naszym głównym celem jest wydobywanie gazu i ropy - tak wiceprezes PGNIG Jarosław Bauc komentuje pomysł ministerstwa skarbu, by koncern zaangażował się w ratowanie kopalń.

Wczoraj minister Andrzej Czerwiński informował, że pisemne zainteresowanie złożyły: Polska Grupa Energetyczna, Energa i PGNiG.

Jarosław Bauc w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że jedna ze spółek koncernu zużywa węgiel do produkcji prądu. Prezes nie chciał jednak wypowiadać się szczegółowo o jej potencjalnym zaangażowaniu w górnictwo. - My zajmujemy się głównie gazem i ropą. PGNIG Termika zużywa 2,6 miliona ton węgla rocznie i jest zainteresowana bezpieczeństwem dostaw surowca oraz jego ceną, ale to jest wszystko co mogę powiedzieć - podkreślał wiceprezes Jarosław Bauc.

PGNIG Termika w specjalnym oświadczeniu przyznała jedynie, że po zakończeniu niezbędnych analiz zdecyduje o ewentualnym uczestnictwie wraz z innymi podmiotami sektora energetycznego w budowaniu Nowej Kompanii Węglowej. - Intencją spółki będzie zapewnienie długoterminowego bezpieczeństwa dostaw paliwa, przy zapewnieniu optymalnych warunków ekonomicznych - czytamy w oświadczeniu.

>>> Czytaj także: Zaskakujący wzrost zapasów ropy w USA. Dla platyny to najgorszy kwartał od 7 lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj