Sfingowane rachunki i fikcyjne koszty. UE rozlicza inwestycje członków

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 listopada 2015, 15:45
Europejski Trybunał Obrachunkowy w swoim sprawozdaniu zawierającym ocenę inwestycji za unijne pieniądze zawarł masę zarzutów pod adresem krajów członkowskich. Chodzi między innymi o rozrzutność, tricki i oszustwa.

Sprawozdanie Europejskiego Trybunału Obrachunkowego za rok 2014 zawiera listę projektów finansowanych z unijnych środków, którymi zarządzano w niewłaściwy sposób lub wręcz dopuszczano się oszustw. Błędy zawierało 4,4 proc. wyrywkowo wybranych projektów – informuje Deutsche Welle.

Zdaniem prezesa TO Vitora Caldeira projekty o wartości 6,3 mld euro w ogóle nie powinny otrzymać zgody UE na realizację.

Przykładem takich inwestycji są niemieckie projekty budowlane zrealizowane pomimo tego, że nie zostały zgłoszone do obowiązujących w UE przetargów. W innym przypadku unijne środki otrzymało niemieckie przedsiębiorstwo na realizację projektu w obszarze energii odnawialnych. Kontrolerzy Trybunału Obrachunkowego wykryli, że stawki godzinowe wypłacanych honorariów były mocno zawyżone.

W przypadku wielu projektów nie chodziło jednak o świadome oszustwa, a jedynie błędy księgowe.

>>> Czytaj też: Ceny energii i paliw lecą w dół. Tak tanio nie było od lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj