Chińczycy opublikowali zaskakująco słabe dane dla swojej gospodarki, natomiast Stary Kontynent prezentuje się całkiem nieźle: większośćpodanych dziś rano była zgodna albo nawet lepsza od prognoz. Trochę niepokojąca okazała się Hiszpania, która wypadła poniżej konsensusu. Było to do przewidzenia po słabszym od prognoz odczycie inflacji z ubiegłego tygodnia.
Dzień zapowiada się ciekawie nie tylko z powodu chińskiego trzęsienia ziemi. Niemcy opublikują dzisiaj wstępne dane o inflacji za grudzień (szacunki dla całej strefy euro pojawią się jutro), a po południu do gry włączy się Ameryka, z wydatkami na inwestycje budowlane, a przede wszystkim z indeksem ISM dla przemysłu za grudzień.
Rynkowe turbulencje to specjalność nie tylko Chin. Duży ładunek niepewności zafundowała inwestoromKonflikt w świecie arabskim odbija się oczywiście na notowaniach ropy, ale uderza również w inne rynki. Starcie dwóch surowcowych potęg, z której każda ma na oku potężne (i konkurencyjne) globalne interesy, będzie uważnie obserwowane przez inwestorów.
