Ceny ropy w dół. Szansa na porozumienie coraz mniejsza

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lutego 2016, 11:57
Poniedziałkowa sesja pokazała, że strona podażowa na rynku ropy naftowej wciąż jest silna. O ile poprzedni tydzień skończył się wyraźną zwyżką notowań tego surowca, to już wczoraj jego ceny gwałtownie spadły. Notowania europejskiej ropy Brent zniżkowały o około 5% do rejonu 34 USD za baryłkę, natomiast cena amerykańskiej West Texas Intermediate tąpnęła o ponad 7%, kończąc wczorajszą sesję niewiele powyżej 31 USD za baryłkę.

Spadek cen ropy był odzwierciedleniem topniejących nadziei inwestorów na porozumienie pomiędzy kartelem OPEC a Rosją.

W minionym tygodniu to właśnie spekulacje dotyczące możliwych wspólnych działań tych ważnych producentów ropy naftowej pchnęły notowania tego surowca wyżej. Jednak w obliczu obecnych niskich cen ropy naftowej, inwestorzy wyczekują już nie tylko obietnic, lecz konkretnych rozwiązań – a do tych na razie jest daleko.

Wielu uczestników i obserwatorów rynku otwarcie przyznaje, że nie wierzy w to, że Rosja i OPEC solidarnie zdecydują się na cięcie wydobycia ropy naftowej. Goldman Sachs wczoraj podkreślił, że takie działanie byłoby dla obu stron porozumienia niekorzystne, ponieważ nawet jeśli dzięki niemu notowania ropy naftowej by wzrosły, to po takiej zwyżce na rynku ropy pojawiłaby się dodatkowa podaż, która automatycznie zbiłaby notowania tego surowca w dół.

W rezultacie, bank niezmiennie spodziewa się spadku cen ropy naftowej do okolic 20 USD za baryłkę. W horyzoncie całego bieżącego roku Goldman Sachs jest jednak bardziej optymistyczny, ponieważ zakłada średnią cenę baryłki ropy naftowej na poziomie 45 USD (dla ropy Brent). 

W krótkoterminowej perspektywie inwestorzy na rynku ropy są pesymistyczni, jednak wiele instytucji wierzy w to, że bieżący rok będzie już okresem zmiany długoterminowego trendu na rynku ropy naftowej. Większość instytucji zakłada, że średnia cena baryłki ropy naftowej, zarówno WTI, jak i Brent, wyniesie w tym roku nieco ponad 40 USD. Jest to sygnał, że oczekują one zwyżki notowań w dalszej części bieżącego roku.

Paweł Grubiak - członek zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj