100 tys. gospodarstw w Rumunii nie ma gazu ani prądu. "Musimy budować od zera"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 marca 2016, 17:08
Rumunia
Rumunia/ShutterStock
Ponad sto tysięcy gospodarstw w Rumunii nie ma gazu, prądu ani dostępu do transportu publicznego - poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Bukareszcie rumuński minister energetyki Victor Grigorescu.

Zaapelował o zwiększenie funduszy na poprawę infrastruktury w całym kraju. "Musimy od zera zbudować infrastrukturę na tych terenach, gdzie jej nie ma, i musimy zmodyfikować istniejącą" - podkreślił.

Dodał, że należy myśleć o przyszłości; odejść od szeroko rozpowszechnionego w Rumunii ogrzewania gazem ziemnym na rzecz centralnego ogrzewania elektrycznego. Rumunia ma duże własne zasoby gazu ziemnego.

Wielu krytyków uważa, że od upadku komunizmu w 1989 roku Rumunia zbyt mało inwestowała w dobre drogi, nowoczesną sieć kolejową czy bukareszteńskie metro - zwraca uwagę agencja Associated Press.

>>> Czytaj też: Rumunia weźmie przykład z Polski? Bukareszt przewalutuje kredyty we frankach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj