Ponad sto tysięcy gospodarstw w Rumunii nie ma gazu, prądu ani dostępu do transportu publicznego - poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Bukareszcie rumuński minister energetyki Victor Grigorescu.
Zaapelował o zwiększenie funduszy na poprawę infrastruktury w całym kraju. "Musimy od zera zbudować infrastrukturę na tych terenach, gdzie jej nie ma, i musimy zmodyfikować istniejącą" - podkreślił.
Dodał, że należy myśleć o przyszłości; odejść od szeroko rozpowszechnionego w Rumunii ogrzewania gazem ziemnym na rzecz centralnego ogrzewania elektrycznego. Rumunia ma duże własne zasoby gazu ziemnego.
Wielu krytyków uważa, że od upadku komunizmu w 1989 roku Rumunia zbyt mało inwestowała w dobre drogi, nowoczesną sieć kolejową czy bukareszteńskie metro - zwraca uwagę agencja Associated Press.
>>> Czytaj też: Rumunia weźmie przykład z Polski? Bukareszt przewalutuje kredyty we frankach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
