Minister obrony Węgier: Terroryzm to największe zagrożenie XXI w., trzeba zmienić konstytucję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 czerwca 2016, 13:29
Węgry
Węgry/ShutterStock
Przeciwko terroryzmowi powinien walczyć każdy i wszelkimi sposobami, a do tego potrzebne są zmiany w węgierskiej konstytucji – powiedział w piątek dziennikarzom minister obrony Węgier Lajos Simicsko.

Minister mówił o tym po wspólnym zamkniętym posiedzeniu parlamentarnych komisji obrony i porządku publicznego oraz bezpieczeństwa narodowego, na którym omawiano propozycje zmian w konstytucji przewidujące możliwość wprowadzenia stanu zagrożenia terrorystycznego.

Simicsko zaznaczył, że zmiany mają służyć temu, by rząd mógł podjąć niezbędne i, jeśli siły policji będą niewystarczające, miał możliwość zaangażowania przygotowanych do tego sił wojskowych.

„Wszyscy widzimy i czujemy”, że zmieniły się obecnie sposób i taktyka walki, jak również terroryzm, i należy udzielać na to odpowiedzi nowego typu – ocenił Simicsko, którego zdaniem terroryzm jest w XXI wieku „najpoważniejszym zagrożeniem”.

Na pytania dotyczące swobód obywatelskich minister oświadczył, że bez bezpieczeństwa nie ma wolności i trzeba było znaleźć rozwiązanie, w którym można zagwarantować ludziom bezpieczeństwo. Zapewnił, że propozycje zmian w obecnej wersji przewidują jak najmniejsze ograniczenia swobód.

koalicja rządząca złożyła 26 kwietnia w parlamencie projekt zmian w konstytucji i niektórych ustawach, przewidujący możliwość wprowadzenia stanu zagrożenia terrorystycznego oraz użycia wojska w celu zagwarantowania bezpieczeństwa kraju.

Zgodnie z projektem stan zagrożenia terrorystycznego byłby osobną kategorią prawną. Parlament mógłby go wprowadzić na wniosek rządu "w razie znacznego i bezpośredniego zagrożenia atakiem terrorystycznym lub w razie ataku terrorystycznego" na określony czas, a jednocześnie dać rządowi prawo do zastosowania nadzwyczajnych posunięć.

Po złożeniu wniosku o ogłoszenie stanu zagrożenia terrorystycznego rząd mógłby wprowadzić przewidziane w ustawie zasadniczej środki odbiegające od zapisów ustaw dotyczących funkcjonowania administracji publicznej, wojska czy organów bezpieczeństwa. Byliby o nich na bieżąco informowani prezydent oraz odpowiednie komisje parlamentarne.

Amnesty International oceniła w pierwszej połowie maja, że planowane zmiany umożliwiają rządowi wprowadzenie posunięć antyterrorystycznych dających sposobność do szerokiego ograniczenia praw człowieka. AI uznała za szczególnie niepokojące to, że pojęcie stanu zagrożenia terrorystycznego nie jest wystarczająco ściśle zdefiniowane.

>>> Czytaj też: Orban: Zachodnie rządy postępują wbrew woli narodów. Pieniądze Sorosa nie pomogą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj