Osłabienie rubla i spadek cen ropy. Rosja ocenia skutki Brexitu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2016, 12:42
Moskwa, Rosja Fot. Pavel L Photo and Video / Shutterstock.com
Moskwa, Rosja Fot. Pavel L Photo and Video / Shutterstock.com /ShutterStock
Dla Rosji wyjście Wielkiej Brytanii z UE oznacza spadek cen ropy, osłabienie rubla, wzrost zmienności na rynkach finansowych - oświadczył w piątek rosyjski minister finansów Anton Siłuanow. Jednak zastrzegł, że skala tych problemów będzie ograniczona.

Siłuanow powiedział, że są to najważniejsze skutki Brexitu dla Rosji. Dodał następnie, że zmienność na rynkach finansowych będzie o wiele mniejsza niż ta, przez którą Rosja już przeszła. "Dlatego na wewnętrzną dynamikę gospodarczą to wydarzenie będzie miało ograniczony wpływ" - wyjaśnił.

Według Siłuanowa wynik głosowania w W. Brytanii pokazał, iż zbyt optymistyczne były nadzieje na ożywienie rynków i gospodarki światowej.

W ocenie rosyjskiego banku centralnego reakcja rynków światowych na Brexit "jest całkowicie oczekiwana i nie niesie za sobą bezpośrednich zagrożeń dla Rosji". W wydanym komunikacie Bank Rosji oświadczył, że "uważnie śledzi sytuację i dysponuje niezbędnym zestawem instrumentów w celu funkcjonowania w warunkach niestabilności rynków".

>>> Czytaj też: Co teraz? Wielka niewiadoma i dwa lata ciężkich negocjacji

Aleksiej Kudrin, ceniony były minister finansów Rosji napisał w piątek na Twitterze, że niestabilność na rynkach finansowych będzie krótkoterminowa. Ocenił też, że Brexit nie ma istotnego wpływu na Rosję.

Obywatele W. Brytanii opowiedzieli się w czwartkowym referendum za wyjściem z UE - wynika z opublikowanych w piątek rano przez komisję wyborczą ostatecznych wyników.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział w piątek, że ewentualne osłabienie sankcji unijnych wobec Rosji jest procesem niezależnym od kwestii wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Rzecznik Kremla zwrócił uwagę, że jeśli dojdzie do wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE, to "nie jest to proces na jeden dzień".

"Poza tym, czy Wielka Brytania jest członkiem Unii Europejskiej czy nie, to w samej UE są bardzo różne punkty widzenia na politykę sankcji i jej skuteczność. Toczą się dość intensywne dyskusje. Różne kraje są w różnym stopniu zainteresowane rozwojem współpracy handlowo-gospodarczej i utrzymywania z Rosją dobrych stosunków, w różny sposób rozumieją brak alternatywy dla dobrych stosunków między UE i Rosją" - powiedział Pieskow, cytowany przez agencję TASS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj