Nie będzie nowych fotoradarów. Jakie są szanse na kolejny program?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lipca 2016, 05:35
Fotoradar
Fotoradar/ShutterStock
Co najmniej do końca 2018 roku przy polskich drogach nie pojawią się już żadne nowe fotoradary. System intensywnie budowany od 2011 roku czeka zadyszka.

Niezależnie od tego, co kierowcy sądzą o fotoradarach, tam, gdzie stoją urządzenia, kierowcy zdejmują nogę z gazu. A dzięki temu na polskich drogach jest trochę bezpieczniej. Mogłoby się więc wydawać, że rząd zrobi wszystko, by sieć fotoradarową w szybkim tempie rozbudowywać. Nie zanosi się na to.

Formalnie przygotowania trwają. Obecny system, na który składa się kilkaset fotoradarów stacjonarnych (na masztach), 29 mobilnych (nieoznakowanych samochodów GITD), 29 systemów odcinkowego pomiaru prędkości (na razie działa 17) oraz 20 instalacji wychwytujących przejazdy na czerwonym świetle, jest traktowany jako zakończony projekt unijny. z czego ponad 160 mln przyznała Unia Europejska. Teraz inspektorat szykuje nowy program na podobną skalę.

– Projekt „Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym” potencjalnie byłby realizowany w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014–2020. Ogłoszenie postępowania na wspomniane studium planowane jest jeszcze w tym roku – zdradza Łukasz Majchrzak z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (CANARD). – Jeżeli doszłoby do wdrożenia projektu i instalacji kolejnych urządzeń, nowych fotoradarów można się spodziewać najwcześniej pod koniec 2018 roku – dodaje.

Ta data i tak wydaje się dość optymistyczna. W grę wchodzą nie tylko długotrwałe procedury przetargowe i analizy dotyczące miejsc, gdzie nowe urządzenia powinny się pojawić. Sam GITD wskazuje, że rozwój systemu jest uzależniony m.in. od zasobów kadrowych (im więcej fotoradarów, tym więcej ludzi trzeba do ich obsługi) i możliwości finansowych. Dochodzą też zmiany organizacyjne. Rząd chce, by fotoradary (a więc cały CANARD) przeszły pod kontrolę policji. A to oznacza zmianę modelu funkcjonowania inspektoratu. Jak słyszymy w resorcie infrastruktury, rząd wciąż nie podjął decyzji, co dalej będzie z tą formacją.

Teoretycznie inspektorat mógłby przejąć urządzenia od samorządów, które od stycznia nie mogą ich już używać. Mało brakowało, by CANARD przejął ponad 20 warszawskich fotoradarów, dziś owiniętych foliami, ale nikt nie chciał zapłacić za ich dostosowanie do systemów GITD. Dlatego do przekazania nie doszło. „GITD nie planuje przejęcia urządzeń należących do innych jednostek samorządowych” – ucina temat inspektorat.

>>> Polecamy: Rewolucja na polskich torach. Pojedziemy wszędzie na "wspólnym bilecie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj