Rynek kredytów hipotecznych stanął na krawędzi załamania. Ich sprzedaż może w 2009 r. spaść nawet o połowę. Wiele wskazuje na to, że z trudem przebije poziom z 2005 r. Wtedy klienci indywidualni pożyczyli 22,5 mld zł. W zeszłym roku było to prawie 56 mld zł.
Prognozy ekspertów dla rynku kredytów są coraz bardziej pesymistyczne.
"Praktycznie zniknie rynek refinansowania kredytów, bo obecnie oferowane są mniej atrakcyjne. Coraz częściej przy zakupie mieszkania konieczne jest wykazanie się wkładem własnym, a do tego dochodzi jeszcze bardzo ostra selekcja potencjalnych klientów" - mówi Krzysztof Oppenheim, właściel firmy doradczej Oppenheim Enterprise.
Prognozuje on 50-proc. spadek sprzedaży hipotek. Podobnego zdania jest Michał Macierzyński, analityk Bankier.pl, który spodziewa się, że rynek skurczy się o 30-50 proc. i przy najbardziej optymistycznym scenariuszu będzie wart 30 mld zł. Zwraca uwagę na wojnę cenową o depozyty – pisze „Wall Street Journal Polska”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zobacz
||
