Komitet Regionów: 250 tys. euro za nieprzyjętego uchodźcę to zbyt wysoka kwota

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 września 2016, 10:50
euro, waluty, UE
euro, waluty, UE/ShutterStock
Wysokość wkładu powinna być zrównoważona i sprawiedliwa - uważają przedstawiciele unijnych samorządów.

Reforma europejskiego systemu azylowego była jednym z tematów wyjazdowego posiedzenia komisji spraw instytucjonalnych i zewnętrznych (CIVEX) Europejskiego Komitetu Regionów, które odbyło się w środę w Oviedo (Hiszpania).

Jak podkreślali europejscy samorządowcy, stoimy wobec strukturalnego kryzysu: roczna liczba wniosków o azyl w ciągu ostatnich trzech lat wzrosła trzykrotnie, przekraczając w 2015 roku 1,2 mln.

Komisja Europejska zaproponowała całościową reformę prawodawstwa w dziedzinie azylu, przedstawiając dwa pakiety zmian - w maju i w lipcu. Komitet Regionów przychylnie ocenił propozycje KE mające ograniczyć wtórne przepływy azylantów, na które nie wydano zezwolenia. Pozytywnie odniesiono się również do propozycji podziału osób ubiegających się o azyl między państwa członkowskie, a także wzmocnienia Europejskiego Urzędu Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO).

Wątpliwości wzbudziła natomiast metoda wyznaczania progu określającego zdolności danego państwa do przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, oparta o liczbę ludności i PKB. Samorządowcy odnieśli się ponadto krytycznie do wysokości opłat, które miałyby wnosić państwa członkowskie przeciwne relokacji, mających wynosić 250 tys. euro za każdego nieprzyjętego uchodźcę.

"Wprowadzenie wkładu solidarnościowego (…) wydaje się godne poparcia i inspirowane słuszną zasadą. Jednakże ustalona wysokość wkładu powinna być zrównoważona i sprawiedliwa" - czytamy w projekcie opinii ws. reformy europejskiego systemu azylowego.

Uznano, że zobowiązanie należałoby ustalić na poziomie 60 tys. euro, co wynikałoby ze średnich rocznych wydatków na jednego azylanta (szacowanych na 20 tys. euro) pomnożonych przez średni czas trwania zezwolenia na pobyt (trzy do pięciu lat).

Ponadto w ocenie przedstawicieli władz lokalnych i regionalnych UE, przyjęte przez KE podejście ws. reformy rozporządzenia dublińskiego jest niewystarczające. Stanowisko Komisji zakłada, że problemy w systemie są wynikiem nadzwyczajnego kryzysu, któremu można zaradzić, wprowadzając z jednej strony środki korekcyjne, a z drugiej - środki wzmacniające podstawowe kryterium, czyli odpowiedzialność kraju pierwszego wjazdu do UE. Tymczasem, jak zauważono w projekcie opinii KR, zarządzanie kryzysowe musi iść w parze z wprowadzeniem stabilniejszego, wydajniejszego i bardziej zintegrowanego systemu.

Dokument przyjęty w środę przez komisję CIVEX zostanie teraz skierowany do głosowania na posiedzeniu plenarnym Komitetu Regionów.

W trakcie spotkania w Oviedo przyjęto również m.in. opinie: na temat legalnej migracji, której autorem jest marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz, oraz ws. planu na rzecz integracji obywateli państw trzecich.

Europejski Komitet Regionów (KR) to unijny organ doradczy złożony z przedstawicieli samorządów 28 krajów. Komisja Europejska, Parlament Europejski i Rada UE muszą zasięgać opinii zgromadzenia w odniesieniu do dziedzin polityki mających wpływ na regiony i miasta. Jeśli KR uzna, że zostały naruszone jego prawa, może wnieść skargę do Trybunału Sprawiedliwości.

>>> Czytaj też: Za pieniądze z UE budowano porty widma. Jest raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj