Rośnie import węgla. Surowiec kupujemy głównie od Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 października 2016, 14:54
węgiel kamienny, surowce
węgiel kamienny, surowce/ShutterStock
Od początku tego roku do końca sierpnia do Polski napłynęło ok. 5,2 mln ton węgla kamiennego, głównie z Rosji. W odniesieniu do ośmiu miesięcy 2015 roku import węgla wzrósł o prawie pół miliona ton – wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

Dyrektor oddziału ARP w Katowicach Henryk Paszcza ocenił, że w całym 2016 r. wielkość importu węgla do Polski będzie prawdopodobnie porównywalna z ubiegłoroczną, rzędu 8 mln ton. Nadal dominować będzie import z Rosji.

Od początku tego roku do końca sierpnia do Polski napłynęło ok. 3,2 mln ton węgla rosyjskiego, ok. 1 mln ton węgla koksowego z Australii, a także po ok. 0,4 mln ton węgla z Kolumbii i Czech. W tym czasie eksport polskiego węgla wyniósł ok. 6 mln ton, co oznacza, że Polska jest obecnie eksporterem netto tego surowca.

Paszcza wskazał, że dotychczasowe próby przygotowania regulacji mających ograniczyć lub zablokować import rosyjskiego węgla do Polski okazały się nieskuteczne. Jak mówił, z Rosji napływa głównie tzw. niesort, czyli węgiel niesortowany, zawierający zarówno miały, jak i węgiel lepszych gatunków, tzw. gruby i średni, o wyższej wartości energetycznej.

„Niesort (…), który przekracza polską granicę, jest sortowany na polskich składach na północy lub w środkowej Polsce. Po przesortowaniu, miały, które stanowią 30-40 proc., są sprzedawane po niższych cenach, natomiast węgiel gruby i średni o dobrych parametrach (…) w większości przypadków jest sprzedawany do ciepłowni i na rynek komunalny” – powiedział, przypominając, że wielkość komunalnego rynku węgla szacowana jest w Polsce na ok. 12-13 mln ton rocznie.

Szef katowickiego oddziału ARP przypomniał, że próby wprowadzenia przepisów blokujących import węgla z Rosji zakładały wprowadzenie mechanizmów jakościowych, które eliminowałyby taki węgiel. Byłoby to jednak nieskuteczne w związku m.in. z przepisami unijnymi.

>>> Czytaj też: Produkujemy coraz więcej. GUS podał dane o produkcji przemysłowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj