To ja jestem ofiarą reprywatyzacji. Wywiad z prezesem firmy skupującej kamienice

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 grudnia 2016, 20:00
Andrzej Kawalec założyciel i prezes firmy Fenix Group zajmującej się skupowaniem, renowacją i sprzedażą starych kamienic
Andrzej Kawalec założyciel i prezes firmy Fenix Group zajmującej się skupowaniem, renowacją i sprzedażą starych kamienic fot. Piotr Waniorek/Forbes/Forum/Dziennik Gazeta Prawna
Na Mapie Reprywatyzacji stworzonej przez Jana Śpiewaka zajmuję poczesne miejsce, tuż za prezydent stolicy. Ale nie jestem aż tak ważny - mówi w wywiadzie Andrzej Kawalec, założyciel i prezes firmy Fenix Group zajmującej się skupowaniem, renowacją i sprzedażą starych kamienic.

Dobre pytanie... Widzę, że nie planuje mnie pan oszczędzać.

Skądże! Są. I wrócą, gdy tylko ukończymy renowację kamienicy. Sowy są w naszym magazynie.

Przechowywane zgodnie ze sztuką, tak by nic im się nie stało. Może zakurzone i sfatygowane, tak jak zakurzona i sfatygowana była przez dziesięciolecia kamienica przy Okrzei. Ale już niebawem piękny będzie i Dom pod Sowami, i zachwycać mieszkańców Warszawy będą znowu sowy.

Prace renowacyjne przy Okrzei się przeciągają. Rzeczywiście trwa to dłużej, niż planowaliśmy. Ale za rok, góra półtora roku, powinniśmy skończyć. Obiecuję, że zaproszę pana na lampkę szampana z okazji powrotu sów w należne im od 1906 r. miejsce.

To prawda. Obrywamy rykoszetem za aferę reprywatyzacyjną. Trochę na zasadzie: kowal zawinił, Cygana powiesili. Ktoś się dopuścił nieprawidłowości i teraz wszędzie wietrzy się spiski i nieprawidłowości. U nas też. A my przecież nie zajmujemy się reprywatyzacją, lecz renowacją starych budynków, które odkupujemy od właścicieli.

Ale przecież kupujemy też od miasta. Nie jest więc wcale tak, że czyhamy na okazje, gdy ktoś chce jak najszybciej pozbyć się nieruchomości, którą w niejasnych okolicznościach odzyskał. Tak więc w ogóle nie mieszałbym mojej firmy Fenix Group do tematu reprywatyzacji. Chyba że wskazując, iż jesteśmy ofiarami reprywatyzacji. Bo rzeczywiście ryzyko biznesowe w ostatnim czasie wzrosło wielokrotnie. Wszyscy boją się zmian własnościowych na rynku stołecznych nieruchomości. I dla jasności: nie dziwię się ludziom pełnym obaw.

Nie chcę się żalić. Prowadzę firmę, wiem, z czym to się wiąże. Nie mam też zamiaru nikogo pozywać za to, że widzi we mnie sprawcę zamieszania, a nie ofiarę. Ale jednocześnie warto trzymać się faktów. A te są takie, że obecnie dostajemy rykoszetem. Jestem stawiany w jednym rzędzie z obwinianymi za nieprawidłowości i tymi, którymi interesuje się prokuratura.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej lub tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj