Jak przypomina gazeta, we wtorek w Katowicach odbędzie się poświęcone propozycjom zmian w sektorze górnictwa kamiennego spotkanie Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, Tomasza Rogali, prezesa Państwowej Grupy Górniczej oraz liderów związków górniczych.

"Plan restrukturyzacji giganta, który w 2019 r. zanotował ponad 400 mln zł straty netto, a w 2020 r. idzie mu coraz gorzej, przedstawić ma związkom Tomasz Rogala. Jednocześnie zmiany planowane są w całym górniczym sektorze" - czytamy.

Jak podaje nieoficjalnie "Puls Biznesu", spektakularnym elementem rządowych propozycji jest pomysł zamknięcia dwóch kopalń PGG - chodzi o zakłady Ruda (wydobywająca 4,3 mln ton węgla rocznie) i Wujek (0,8 mln ton). "Po głowach chodziło też rządzącym zamknięcie kopalni Janina lub Sobieski, z grupy kontrolowanego przez skarb państwa Tauronu, ale wygląda na to, że zostaną połączone" - napisano.

Według dziennika, "propozycja zakłada również ograniczenie wydobycia w pozostałych kopalniach, tak by krajowe wydobycie zmniejszyło się do 54 ton jeszcze w tym roku. W 2019 r. było to 61 mln ton".

Reklama

"Tak potężnych ruchów rząd nie zamierza forsować bez osłody w postaci pieniędzy. MAP już wczoraj podało, że PGG wnioskuje o pomoc finansową w ramach tarczy antykryzysowej przygotowanej przez rząd w porozumieniu z PFR. Mowa jest o pozyskaniu od PFR 1,75 mld zł" - wspomniano w artykule.

"Puls Biznesu" dodaje, że "nieoficjalnie można usłyszeć o pakiecie osłonowym, finansowanym z budżetu państwa (czyli pieniędzy od podatników) wartym blisko 5 mld zł". "Z tej kwoty 1,5 mld zł ma trafić do górników w postaci wynagrodzeń za urlopy czy odpraw, a reszta sfinansuje obowiązkową rekultywację terenów zamykanych kopalń" - wyjaśnia.