Prezes URE nie uwolni cen dla gospodarstw domowych. Czy zrobią to rząd i parlament?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 listopada 2020, 07:00
Schemat wzrostu cen prądu
WysokieNapięcie
Koniec taryf dla gospodarstw domowych zatwierdzanych przez Urząd Regulacji Energetyki jest nieuchronny, ale nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za uwolnienie cen. Prąd jest bardziej polityczny niż masło czy cebula.

Co roku jesienią trwa „koński targ” prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z czterema państwowymi grupami energetycznymi o taryfy dla gospodarstw domowych.

I co roku powtarza się ten sam rytuał- spółki składają wnioski o podwyżki o kilkanaście proc., uzasadniane z reguły rosnącymi kosztami zakupu prądu na rynku hurtowym. Prezes URE nie widzi uzasadnienia, odsyła taryfy „do ponownego rozpatrzenia”, firmy nieco redukują swoje apetyty i taryfy są zatwierdzane. Wchodzi w życie podwyżka o kilka zł miesięcznie. Czasem jakaś spółka ma pecha i jej taryfa nie zostaje zatwierdzona w ogóle, obowiązuje więc stara, ale zdarza się to rzadko.

Do prądu dla gospodarstw domowych dopłacamy!

Spirala problemów, w jaką wpadły polskie grupy energetyczne, sprawia, że coraz częściej domagają się jednak zniesienia regulacji taryfy G. Dobitnie podkreślił to wiceprezes PGE Paweł Strączyński podczas konferencji wynikowej.

„Z naszych kalkulacji wynika, że taryfa G powinna zostać podniesiona o kilkanaście procent. Prezes URE nie uznaje dzisiaj w pełni rzeczywistych kosztów zakupu energii elektrycznej. Nie są uwzględniane realne koszty, które ponosi spółka PGE Obrót. Rozwój rynku prosumenckiego także spowodował dodatkowe, przez nikogo nie rekompensowane obciążenia w spółce PGE Obrót

Spółka pobiera opłatę wyłącznie za tzw. deltę energii, a ze spółką dystrybucyjną rozlicza się za całkowity obrót. My proponujemy taryfy socjalne, gdzie najubożsi konsumenci byliby objęci tymi taryfami, a spółki obrotu – po optymalizacjach kosztowych – stałyby się przedsiębiorstwami rentownymi”

- Liczymy, że taryfa G zatwierdzana przez prezesa URE będzie już pokrywała uzasadnione koszty prowadzenia przez nas działalności obrotowej. Dzisiaj nie ma takiego pokrycia. PGE Obrót notuje ujemne wyniki finansowe, notuje ujemną EBITDA i wymaga udzielania pożyczek przez spółkę matkę na utrzymanie swojej działalności gospodarczej- poinformował Paweł Strączyński.

Według wiceprezesa PGE Obrót po 9 miesiącach 2020 roku miała 176 mln straty netto.

Dlaczego prezes URE nie uwalnia rynku energii? Czy taryfy URE w ogóle są potrzebne? Czy ceny za prąd wzrosną po uwolnieniu rynku? Czy rząd i parlament podejmą decyzję która może dotknąć miliony Polaków? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj