Francuski instytut bezpieczeństwa nuklearnego IRSN poinformował, że na razie nie wiadomo, czy w reaktorze Penly 1 doszło do innych awarii.

W czterech reaktorach zamkniętych w grudniu również pojawiły się problemy spoin. "Wady wykryte w (czterech) reaktorach ostatniej generacji zostały stwierdzone w kolejnym reaktorze" - powiedziała agencji AFP wicedyrektor IRSN Karine Herviou, nie podając dodatkowych szczegółów.

Reklama

W grudniu 2021 roku prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że energia atomowa to jedyna możliwość produkcji energii w sposób suwerenny. Podkreślił, że również eksperci uznali, iż energia atomowa jest częścią dekarbonizacji. Ogłosił też, że do roku 2030 jego rząd chce zainwestować miliard euro w małe nuklearne reaktory modułowe (SMR) w ramach programu nazwanego „Francja 2030”.

W czerwcu ubiegłego roku badanie opinii publicznej przeprowadzone na zamówienie EDF - głównego francuskiego dostawcy elektryczności i operatora elektrowni jądrowych wskazało, że 43 proc. respondentów uznało, że atom to energia przyszłości, 30 proc. wyraziło przeciwną opinię. Jednak 49 proc. badanych obawia się zagrożenia, jakie stanowić może wypadek lub atak terrorystyczny na elektrownię jądrową.

W 2020 roku Urząd Bezpieczeństwa Nuklearnego (ASN) zaproponował wydłużenia o 40 lat terminu eksploatacji 32 francuskich reaktorów atomowych o mocy 900 megawatów. Zgodnie z pierwotnym zamysłem, reaktory projektowano tak, by mogły wytwarzać energię elektryczną przez około 40 lat.

Pomysł ten jest wciąż przedmiotem debaty we Francji, mimo że ASN zapowiedział że konieczne byłyby zmodyfikowanie siłowni, jak podwojenie lub nawet trzykrotne zwiększenie ilości wody używanej do schładzania rdzenia reaktora w razie poważniejszej awarii, poprawa bezpieczeństwa silosów, w których przechowywane jest paliwo jądrowe. Ponadto konieczne byłyby ulepszenia zabezpieczeń na wypadek zagrożeń wynikających ze zmian klimatycznych, jak powodzie czy ponadprzeciętne fale upałów. (PAP)