Niemiecki minister: Gospodarstwa domowe będą traktowane priorytetowo w przypadku niedoborów gazu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lipca 2022, 18:31
Robert Habeck
<p>Robert Habeck</p>/Shutterstock
W przypadku niedoborów gazu władze będą priorytetowo traktować prywatne gospodarstwa domowe – zapowiedział we wtorek minister gospodarki Niemiec Robert Habeck, przedstawiając projekt znowelizowanej ustawy, dającej rządowi m.in. uprawnienia do ratowania przedsiębiorstw energetycznych, które borykają się z rosnącymi cenami gazu.

Rząd opracował zmiany prawne, aby wesprzeć borykające się z problemami firmy energetyczne, takie jak Uniper. Problemy wynikają ze znacznego ograniczenia przez Rosję dostaw gazu rurociągiem Nord Stream 1. Jak pisze dziennik "Sueddeutsche Zeitung", rząd zamierza jeszcze w tym tygodniu przeprowadzić projekt ustawy przez obie izby parlamentu.

Wśród planowanych zwiększonych kompetencji rządu jest np. system pozwalający na to, by w razie skokowych zmian w cenach gazu dodatkowe koszty można było bardziej równomiernie nakładać na klientów. Obecne przepisy przewidują, że w razie niedoborów gazu i związanych z tym podwyżek jego cen importerzy surowca mogą żądać wyższych cen od przedsiębiorstw komunalnych, a te od swoich klientów.

Habeck podkreślił, że sytuacja na rynku gazu jest napięta, i przyznał, że nie umie obecnie określić, czy potrzebne okażą się kolejne działania stabilizacyjne. „Rząd chce zapobiec efektowi domina na rynku w przypadku pogłębiającego się kryzysu gazowego” – dodał.

„Nie otrzymujemy takich ilości gazu, jakie zostały ustalone z Rosją w stosunkowo korzystnych umowach” – dodał Habeck. Firmy energetyczne będą w związku z tym zmuszone do dokupowania gazu na rynku po znacznie wyższych cenach. "Firmy są w stanie wytrzymać taką sytuację przez jakiś czas, ale na pewno nie w nieskończoność" – zapewnił minister.

Habeck dodał, że dostrzega „przytłaczająco duże” obawy przed recesją i ma świadomość, że „kraj stanie w związku z tym przed poważnymi wyzwaniami w nadchodzących miesiącach”. Według niego ryzyko wzrostu inflacji wynika obecnie przede wszystkim z wysokich cen energii, spadającego popytu krajowego oraz mniejszej chęci firm do inwestowania. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Niemcygaz
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj