Koszt energii ma być zbliżony do cen jej produkcji. Minister Buda zapowiedział rozwiązania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 października 2022, 09:44
Wieża sieć wysokiego napięcia elektryczność druty prąd
<p>Wieża sieci wysokiego napięcia</p>/dziennik.pl
Staramy się doprowadzić do sytuacji, w której koszt energii będzie zbliżony do cen produkcji; w najbliższym czasie premier Mateusz Morawiecki ogłosi rozwiązanie w tej sprawie - zapowiedział w środę minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Dodał, że ma to dotyczyć m.in. małych i średnich firm.

"Rząd planuje bardzo poważne zmiany, które mają wyceniać inaczej nośniki energii, a to doprowadziłoby do radykalnego obniżenia presji inflacyjnej w najbliższym czasie" - stwierdził w środę w Polsat News szef resortu rozwoju. Dodał, że w najbliższym czasie 6-7 proc. podwyżka nośników energii "prawdopodobnie się nie wydarzy".

Zdaniem ministra obecna inflacja jest inna niż wszystkie, bo "wynika z bardzo wąskiego zakresu czynników". "Wiemy, że nośniki energii w związku z wojną na Ukrainie doprowadziły do tej sytuacji" - powiedział Buda.

"W najbliższym czasie premier Mateusz Morawiecki ogłosi, myślę, rewolucyjne rozwiązanie w tej sprawie. Biorąc pod uwagę plany rządu, w mojej ocenie trzeba być ostrożnym z podnoszeniem stóp" - powiedział.

"Pracujemy, po pierwsze, nad podmiotami wrażliwymi, które świadczą usługi na rzecz ludności, a drugie to (...) małe i średnie przedsiębiorstwa. Tutaj staramy się doprowadzić do sytuacji, w której koszt energii będzie zbliżony do cen produkcji" - zapowiedział.

Wskazał, że obecnie mamy do czynienia z "elementem spekulacyjnym, który dwu, trzy, czterokrotnie przekracza ceny produkcji i nawet rozsądną marżę". "Jestem przeciwny temu, żeby stosować kolejne rekompensaty, które będą dopłacały do drogiego prądu. Musimy doprowadzić do tego, żeby prąd był tańszy, bo nie ma uzasadnienia aż tak wysokich cen" - stwierdził szef MRiT.

Buda zapewnił, że rząd jest "u progu konkretnych rozwiązań". Dodał, że premier "w tym tygodniu, albo najpóźniej w kolejnym będzie to komunikował".

Minister przyznał, że podwyżki "obiektywnie rzecz biorąc, w związku z podwyżką cen za surowiec, muszą się zdarzyć". "Chcemy, by podobnie jak wśród gospodarstw domowych, podwyżki były rozsądne, wynikały właśnie z kosztów produkcji. Możemy mówić o kilkudziesięciu procentach, a nie 2 czy 3 tys. proc." - stwierdził. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj