Morawiecki: Powstaną trzy elektrownie jądrowe, jedna z nich w Koninie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 października 2022, 11:46
Mateusz Morawiecki
<p>Mateusz Morawiecki</p>/Shutterstock
Rząd planuje budowę trzech elektrowni jądrowych, wynika z wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego. Jedna z nich miałaby powstać w miejsce wyczerpanych złóż węgla brunatnego w Koninie.

Premier zapowiedział,  że za kilka lat w oparciu o małe reaktory jądrowe SMR-y i duże reaktory  będzie stabilizowana cena i dostępność energii w Polsce.

"W przyszłości za osiem, dziesięć, dwanaście lat będziemy w oparciu o małe reaktory jądrowe SMR-y tzw. i te duże reaktory jądrowe stabilizować ceny energii i dostępność energii w Polsce" - powiedział Morawiecki w TVP Info.

Z jego wypowiedzi wynika, że mają powstać trzy elektrownie jądrowe.

"Będziemy niezależni od wahań cenowych różnych surowców za granicą, w szczególności gazu, którego mamy za mało, węgla, którego też mamy za mało i który ściągamy, ale także od kaprysów pogody, bo mamy elektrownie wiatrowe, fotowoltaikę. Ale przecież słońce nie zawsze świeci, wiatr nie zawsze wieje. W związku z tym ta elektrownia jądrowa: jedna, druga, trzecia, kolejne, będą pomagały nas uniezależnić od tych kaprysów, wahań rynkowych, giełdowych i wahań pogody" - podkreślił.

W tym tygodniu ma zapaść oficjalna decyzja ws. wyboru Westinghouse na partnera strategicznego elektrowni jądrowej. Polski rząd ma także dwie inne propozycje; koreańską i francuską.

 Morawiecki przypomniał, że rząd planuje budowę łącznie sześciu elektrowni jądrowych, ale rozważa budowę kolejnych.

"Już planujemy wybudowanie sześciu reaktorów w trzech miejscach w Polsce, ale myślimy o kolejnych, ponieważ atom jest najlepszym uzupełnieniem odnawialnych źródeł energii" - wskazał.

Dwa dni temu premier poinformował na Twitterze, że rząd wybrał technologię amerykańskiej firmy Westinghouse do realizacji projektu elektrowni jądrowej. Rada Ministrów podejmie uchwałę w tej sprawie w środę.

Kilka dni temu wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapowiedział, że wiele wskazuje, że partnerem strategicznym dla rządowej elektrowni jądrowej będzie amerykański Westinghouse. Dodał, że rząd szuka też możliwości współpracy z partnerami z Korei Południowej - prawdopodobnie dojdzie do sfinalizowania równoległego projektu. Obecnie Sasin przebywa w Korei Płd, prowadząc negocjacje na temat udziału firm z Korei Płd. w budowie elektrowni.

Premier pytany o lokowanie elektrowni w Koninie, gdzie  znajdują się złoża węgla brunatnego, powiedział: "Te złoża się wyczerpują. Mieszkańcy tamtej ziemi wiedzą o tym. Potrzebujemy w tamtym miejscu ulokować nową elektrownię".

Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów harmonogramem, budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej rozpocznie się w 2026 r., a w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok elektrowni jądrowej o mocy około 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę bloków jądrowych o łącznej mocy zainstalowanej od ok. 6 do 9 GWe w oparciu o sprawdzone reaktory jądrowe generacji III (+).

(ISBnews)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj