Oficjalnie: Karol Kania ofiarą katastrofy lotniczej pod Pszczyną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2021, 16:39
Katastrofa śmigłowca pod Pszczyną
<p>Katastrofa śmigłowca pod Pszczyną autor Andrzej Grygiel/PAP</p>/nieznane
Przedsiębiorca, założyciel i przewodniczący rady nadzorczej firmy Karol Kania i Synowie był jedną z ofiar nocnego wypadku helikoptera w Pszczynie – potwierdziła we wtorek po południu spółka. Oprócz niego zginął też pilot, wieloletni pracownik firmy.

"Przyszło nam się zmierzyć z niezwykle trudnym doświadczeniem, jakim jest nagła i nieoczekiwana śmierć bliskiej nam osoby. Człowieka, bez którego firma Karol Kania i Synowie nigdy by nie powstała. W rozmowach Szef Karol często podkreślał, że wszystko zaczęło się od symbolicznej, pierwszej pieczarki, która wyrosła w domowym zaciszu. Ten niewielki sukces wkrótce dał początek wielkiemu przedsięwzięciu, jakim obecnie jest stworzona przez niego i rozwijana przez rodzinę Kania firma" – napisali pracownicy przedsiębiorstwa w komunikacie na stronie internetowej.

"Szefie – dziękujemy za wszystko. Do zobaczenia" – dodali.

Przed kilkoma laty niespodziewanie zmarł syn Karola Kani - Wojciech, również przedsiębiorca.

Początki firmy Karola Kani z siedzibą w Piasku sięgają 1967 r., obecnie jest uznawana za największą w Polsce i jedną z największych w Europie wytwórni podłoża pod uprawę pieczarek. Ma 3 oddziały produkcyjne – w Piasku, Dębowej Kłodzie i Pawłowiczkach, zatrudnia blisko 500 pracowników, dysponuje własnym laboratorium. Prezesem zarządu jest obecnie drugi syn Karola Kani - Maciej.

Prywatny helikopter rozbił się w nocy w pszczyńskich lasach. Karol Kania i pilot zginęli na miejscu. Dwoje rannych zdołało się wydostać z wraku. Kobietę przewieziono do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a mężczyznę do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu. Jak przekazały te placówki, mimo złamań i licznych potłuczeń stan tych osób jest stabilny. Prokuratura Rejonowa w Pszczynie bada nocny wypadek pod kątem sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym – poinformował PAP prokurator rejonowy Leonard Synowiec. Przyczyny i okoliczności zdarzenia wyjaśnia też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj