Niemiecki handel spodziewa się chudych świąt. Konsumenci niechętnie kupują

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2023, 16:55
Koniec roku mimo sezonu świątecznego może być trudny dla branży handlowej. Powodem są pesymistyczne nastroje klientów spowodowane trudną sytuacją gospodarczą – pisze we wtorek portal RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND).

Sezon bożonarodzeniowy jest tradycyjnie ważnym okresem dla handlowców, jednak w tym roku panują dość ponure nastroje w niemieckich sklepach i domach towarowych – ocenia Niemieckie Stowarzyszenie Handlu (HDE).

W poniedziałek HDE poinformowało, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy roku możliwy jest nominalny wzrost sprzedaży o 1,5 proc. Jednak gdyby nie znaczna podwyżka cen, miałby miejsce znaczny spadek sprzedaży na poziomie 5,5 proc.

„Branża odczuwa gospodarcze skutki wojny w Ukrainie, inflację, a także zauważalny ostatnio dalszy spadek nastrojów zakupowych w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie” – wyjaśnił szef HDE Alexander von Preen.

Gorsze nastroje konsumentów są już odczuwane przez firmy. 31 proc. sprzedawców detalicznych z sektora non-food ankietowanych przez HDE oceniło swoją obecną kondycję biznesową jako złą lub bardzo złą. 29 proc. oceniło sytuację jako dobrą lub bardzo dobrą, a większość (40 proc.) jako przeciętną.

W badaniu HDE wzięło udział 331 firm. Prawie 80 proc. z nich zakłada większe umiarkowanie klientów podczas tegorocznych zakupów świątecznych z uwagi na pogorszenie nastrojów konsumenckich.

Blisko połowa (45 proc.) konsumentów zamierza wydać w tym roku na prezenty świąteczne tyle samo, co w roku ubiegłym – wynika z badania zleconego przez HDE. 28 proc. planuje wydać mniej, a tylko 10 proc. zamierza zwiększyć budżet na prezenty. Wg danych HDE średni budżet na prezenty świąteczne wyniesie w tym roku 295 euro.

Nieco bardziej pesymistycznie prezentują się sondaże firmy audytorskiej EY – tu eksperci ustalili średnią wartość wydatków na 250 euro (o 2 euro mniej niż rok wcześniej). To najniższa wartość od 2014 roku. Rok przed pandemią średni budżet na świąteczne zakupy wynosił 281 euro.

Michael Renz, ekspert ds. handlu EY, przypisuje zjawisko ograniczania budżetów na świąteczne zakupy wyższym kosztom życia, słabszej koniunkturze gospodarczej oraz kryzysom politycznym. „Gwałtowny wzrost cen sprawił, że życie stało się droższe, a możliwości finansowe ograniczone. W rezultacie cierpią budżety na prezenty” – ocenił Renz.

Dodatkowym utrudnieniem dla handlowców może być w tym roku strajk – kilka dni temu związek zawodowy Verdi wezwał pracowników handlu do protestów – przypomina RND. Związkowcy domagają się m.in. wyższych wynagrodzeń, na co nie zgadzają się na razie pracodawcy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Niemcy
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj