Koncerny medialne w finansowym dołku. Czy kampania prezydencka w USA pozwoli im odrobić straty?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2023, 06:00
fox news
Koncerny medialne w finansowym dołku. Czy kampania prezydencka w USA pozwoli im odrobić straty?/ShutterStock
Tradycyjne firmy medialne są jeśli nie w kryzysie, to przynajmniej w finansowym dołku. Disney, Warner Bros. Discovery, Paramount Global czy Fox szukają oszczędności, tnąc wydatki. Ich sytuację komplikuje dodatkowo trwający wciąż strajk scenarzystów. Tymczasem Netflix po wprowadzeniu opłat za współdzielenie konta zaczyna odrabiać straty.

O chudych miesiącach w showbiznesie dla CNBC napisał Alex Sherman.

Netflix przechytrzył starych gigantów

2023 rok miał być dla korporacji medialnych lepszy niż 2022. Nic z tego. Jeśli chodzi o biznes streamingowy, nie udało się odbić ani Disney’owi, ani Warner Bros. Discovery, ani Paramount Global. Tradycyjnych gigantów przechytrzył natomiast Netflix. Wbrew scenariuszom głoszącym, że wprowadzenie przez firmę opłat za współdzielenie konta zniechęci subskrybentów, król streamingu odnotował wzrosty cen swoich akcji oraz liczby nowych abonamentów. Natomiast właściciel akcji Paramount Global Warren Buffett przyznał, że temu przedsiębiorstwu biznes streamingowy niezbyt się powiódł.

To niejedyne problemy, z którymi branża musi się mierzyć. Uderza w nią strajk scenarzystów i groźba, że dołączą do niego także aktorzy. Ponadto każda z firm zalicza też swoje kryzysy i wpadki. Najnowsza produkcja disneyowskiego Pixara, „Elemental”, odnotowała najniższy dochód brutto w weekend otwarcia od 1995 roku. Warner Bros. Discovery zwolniło dyrektora generalnego stacji CNN Chrisa Lichta po serii błędów zespołu programistycznego. Fox musiało zapłacić 787 milionów dolarów, aby uniknąć procesu o świadome rozpowszechnianie oszustw wyborczych. W czerwcu jego flagowy program informacyjny, Fox News, został zdetronizowany przez MSNBC firmy NBCUniversal. Oglądalności Fox News nie pomogło też zwolnienie kontrowersyjnego celebryty Tuckera Carlsona.

Cięcie ofert, dywidend i etatów

Firmy medialne radzą sobie z problemami m.in. tnąc koszty. Jak zwykle w takich sytuacjach, jako pierwsi pogorszenie się sytuacji odczuwają pracownicy. Disney zwolnił 7000 osób. Załogi pozbywa się także Warner Bros. Discovery. W DC Studios zwalniani są pracownicy sieci kablowej TCM.

Głośno jest o szukaniu oszczędności poprzez zdejmowanie z oferty streamingowej nieprzynoszących zysków tytułów. Inne kreatywne rozwiązania to: obniżenie dywidendy (Paramount Global) i sprzedaż (Fox w 2019 roku sprzedał Disney’owi większość swoich aktywów medialnych i rozrywkowych, dzięki czemu teraz jego akcje nie ucierpiały). Można także schować się za plecami spółki macierzystej, jak w przypadku NBCUniversal, nad którą parasol ochronny rozpościera Comcast. Czerpie on zyski z usług kablowych i bezprzewodowych.

Zdaniem analityka medialnego z LightShed, Richa Greenfielda, na sytuacji, w jakiej znalazły się koncerny medialne, zyskają dostawcy kontentu z TikToka i YouTube’a, na których wpływu nie ma strajk scenarzystów. Oraz Netflix. A koncerny? Być może uda im się odbić na amerykańskiej kampanii prezydenckiej w 2024 roku. Ale nie jest to twarda prognoza – raczej pobożne życzenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj