"Nie jest planowane dalsze odłożenie wejścia w życie nowej matrycy VAT. Wynika to z faktu, że jest to zmiana korzystna dla biznesu i oczekiwana przez przedsiębiorców, a także pozytywna dla konsumentów. Generalnie stawki spadną, co oznacza, że rocznie w kieszeniach konsumentów zostanie ponad 300 mln zł" - poinformował PAP wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Ponadto, jak wyjaśnił, poprzez zmiany dotyczące klasyfikacji statystycznej, nowa matryca znacznie uprości system stawkowy. Przypisanie określonej stawki do danej kategorii towaru, czy usługi będzie znacznie łatwiejsze. Kategorii towarów i usług, do których zastosowanie mają określone stawki będzie znacznie mniej.

"Nie będzie dochodziło do takich sytuacji, jak na przykład w przypadku pączków, gdzie obecnie mamy trzy stawki VAT" - powiedział Sarnowski.

Dodał, że dzięki systemowi tzw. Wiążącej Informacji Stawkowej, każdy podatnik będzie mógł uzyskać informację o prawidłowym przyporządkowaniu stawki. "To ważne zwłaszcza czasach niepewności związanej z pandemią COVID-19, jak obecnie. Wprowadza stabilizację w życiu gospodarczym" - dodał wiceminister.

Nowa matryca VAT miała wejść w życie 1 kwietnia br., ale resort finansów zdecydował, wychodząc naprzeciw postulatom podatników - jak tłumaczono - przesunąć termin na 1 lipca br.

Reklama

W założeniu zmiany mają uprościć stosowanie stawek VAT; w przypadku niektórych produktów ich wysokość wzrośnie, wobec innych zostanie obniżona. Na przykład dla owoców tropikalnych i cytrusowych stawka spadnie do 5 proc., czyli tak, jak w przypadku wszystkich owoców (obecnie są opodatkowane 8-proc. stawką). Podobnie 5-proc. stawką będzie opodatkowane pieczywo każdego rodzaju oraz ciastka. Obecnie pieczywo i wyroby ciastkarskie są objęte trzema stawkami: 5, 8 i 23 proc., w zależności od terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości. Dla niektórych produktów stawki miałyby wzrosnąć - np. w przypadku niektórych przypraw nieprzetworzonych, napojów czy owoców morza. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ je/