Forsal logo

Ceny ropy w USA nie przestają spadać

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2020, 08:59
ropa naftowa
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na amerykańskiej giełdzie paliw nie przestają spadać - we wtorek surowiec tanieje o prawie 2 proc. Pogarszają się krótkoterminowe perspektywy popytu na paliwa. Do tego coraz gorsze są stosunki dwustronne USA-Chiny przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi za Oceanem - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 39,00 USD, niżej o 1,94 proc.

Ropa Brent w dostawach na XI na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 41,93 USD za baryłkę, niżej o 0,19 proc.

Na świecie maleje popyt na ropę. Tylko cztery z dziesięciu azjatyckich rafinerii stwierdziły, że kupią więcej ropy z Arabii Saudyjskiej po tym, jak Arabia Saudyjska obniżyła ceny ropy na październik - cena ropy Arab Light została obniżona dla odbiorców w Azji mocniej niż się tego spodziewano, co oznacza, że popyt na surowiec w największym na świecie regionie zużywającym ropę spada.

"Obniżenie cen przez Saudyjczyków pokazuje, że ożywienie popytu na paliwa na świecie nie jest zagwarantowane" - mówi Vivek Dhar, analityk ds. rynku surowców w Commonwealth Bank of Australia.

"Nadal są widoczne trudności w sektorach transportowych - ze względu na pandemię koronawirusa, a paliwa dla tej branży stanowią 2/3 zapotrzebowania na ropę" - dodaje.

Tymczasem zaostrzają się relacje USA-Chiny przed zbliżającymi się listopadowymi wyborami prezydenckimi w USA.

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że zamierza ograniczyć relacje gospodarcze z Pekinem, grożąc też karami dla amerykańskich firm, które tworzą miejsca pracy za granicą i pozbawieniem kontraktów federalnych dla tych firm, które robią biznes z Chinami.

Trump nie wskazał, kiedy wprowadzi takie działania w życie, ale zasugerował, że te posunięcia mogą być częścią jego II kadencji jako prezydenta USA.

Tymczasem według dziennika "New York Times" i sieci CNN Chiny zawiesiły automatyczne odnawianie akredytacji ich dziennikarzy i wprowadziły pewne utrudnienia w ich przedłużaniu. Mają to być retorsje za nowe ograniczenia dotyczące chińskich dziennikarzy w USA.

Wkrótce po pojawieniu się informacji o utrudnieniach dla korespondentów CNN i "NYT" rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Chin Hua Chunying powiedziała, że Pekin "bardzo chętnie" kontynuowałby "znakomitą współpracę z dziennikarzami z USA", gdyby chińscy korespondenci w USA byli "traktowani fair".(PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj