Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na II na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 47,86 USD, wyżej o 0,50 proc.

Ropa Brent w dostawach na II na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 51,11 USD za baryłkę, wyżej o 0,49 proc.

Słabsze notowania amerykańskiego dolara stały się dla inwestorów zachętą do lokowania kapitału w surowce wyceniane w tej walucie, w tym m.in. ropę naftową.

Na poprawę rynkowego sentymentu ma też wpływ ostatnia decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa, który podpisał pakiet gospodarczy na czas epidemii koronawirusa.

Amerykański Kongres przegłosował 21 grudnia warty 900 miliardów USD pakiet gospodarczy. Przewiduje on drugą turę bezpośrednich transferów pieniężnych dla Amerykanów, tym razem w wysokości 600 USD.

Reklama

Gracze rynkowi nadal jednak uważnie przyglądają się sytuacji pandemicznej na świecie.

Chociaż w wielu krajach wprowadzana jest szczepionka na koronawirusa, to na rynkach pojawiają się obawy, że powolne tempo przeprowadzania szczepień może wpłynąć na przedłużenie szkód, jakich doświadczają gospodarki z powodu pandemii.

Koronawirus ma też już swój "comeback" w Azji - m.in. Tajlandia zaostrzyła restrykcje związane z Covid-19, a w Korei Południowej liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wzrosła do rekordowego poziomu.

"Ponowne zaniepokojenie na rynkach związane z koronawirusem może ograniczyć wzrost cen ropy naftowej w najbliższej perspektywie" - ocenia sytuację na rynkach paliw Warren Patterson, szef strategii towarowej w ING Groep NV.

"Do tego dochodzą pogłoski, że Rosja rzekomo sprzyja zwiększeniu produkcji ropy od lutego - to też ropie nie pomoże" - dodaje.

WTI na NYMEX w Nowym Jorku zniżkowała na zakończenie poprzedniej sesji o 1,3 proc.(PAP Biznes)