Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 75,95 USD, wyżej o 0,50 proc.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na luty jest wyceniana po 78,90 USD za baryłkę, wyżej o 0,38 proc.

Reklama

Ropa w USA jest na najlepszej drodze do zanotowania największego rocznego wzrostu notowań od ponad 10 lat w czasie wychodzenia gospodarki po pandemii Covid-19.

Surowiec zaliczy też już 7. z kolei kwartał ze zwyżką cen, a tak długiej serii kwartalnych wzrostów nie było w USA od co najmniej 1983 roku.

Zwyżki notowań ropy na rynkach paliw mogłyby być jeszcze większe, ale nieco osłabły w ciągu ostatnich miesięcy ze względu na sięgnięcie w USA po ropę ze strategicznych rezerw (SPR), pojawienie się nowego wariantu koronawirusa - Omikronu i sygnały o słabnięciu popytu na paliwa na rynkach azjatyckich.

Tymczasem inwestorzy czekają na wtorkowy branżowy raport o zapasach ropy w USA, który poda Amerykański Instytut Paliw (API).

W ciągu ostatnich 4 tygodni notowano spadek amerykańskich zapasów surowca, ale rosły one w centrum składowania ropy - w Cushing.

Na tankowcach w Zatoce Meksykańskiej ilość składowanej ropy wzrosła tydzień do tygodnia o 68 proc. i wynosi obecnie 2,09 mln baryłek.

Na świecie na tankowcach ilość przechowywanej tam ropy wzrosła w ostatnim tygodniu o 1,25 mln baryłek, czyli 1,4 proc. i wynosi 91,83 mln baryłek - wynika z danych firmy Vortex. (PAP Biznes)