Forsal logo

Plany masowego uwolnienia ropy z rezerw. Ceny surowca lecą w dół

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 kwietnia 2022, 08:18
Ceny ropy na giełdzie w Nowym Jorku spadają, a surowiec jest wyceniany poniżej 95 USD za baryłkę. Ropa w USA zaliczy ten tydzień ze stratą - po spadku ceny od początku tygodnia o ponad 3 proc. - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 95,60 USD, niżej o 0,45 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na czerwiec jest wyceniana po 99,91 USD za baryłkę, niżej o 0,61 proc.

Ceny ropy zniżkują w reakcji na plany masowego uwolnienia surowca zgromadzonego w strategicznych rezerwach, m.in. w USA, ograniczeniu aktywności gospodarczej w Chinach po pojawieniu się kolejnej fali zakażeń koronawirusem i jastrzębiego zwrotu w polityce monetarnej Fed, co może schłodzić amerykańską gospodarkę.

W tym tygodniu Międzynarodowa Agencja Energetyczna podała informację o uwolnieniu 120 mln baryłek ropy z rezerw, aby ustabilizować ceny surowca po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. To wywołało podczas poprzedniej sesji ostry spadek cen ropy, a w USA WTI straciła ponad 5 USD.

Połowę z uwalnianych rezerw, czyli 60 mln baryłek, zapewnią Stany Zjednoczone ze swojej strategicznej rezerwy (SPR) i przez najbliższe sześć miesięcy będą uwalniać 1 mln baryłek ropy dziennie.

Waszyngton i jego zachodni sojusznicy, m.in. W.Brytania i Francja, starają się ukarać Moskwę, po inwazji Rosji na Ukrainę, wprowadzając sankcje ekonomiczne, a skala połączonego uwolnienia ropy przez Zachód jest bez precedensu.

Inwestorzy śledzą tymczasem z niepokojem sytuację zdrowotną w Chinach, które są największym na świecie importerem ropy naftowej. Władze tego kraju usilnie działają, aby zapanować nad rozprzestrzenianiem się Covid-19, co oznacza m.in. wprowadzanie całej serii lockdownów w dużych ośrodkach miejskich, w tym w Szanghaju, w celu stłumienia epidemii. To powoduje ograniczenie mobilności mieszkańców i mniejsze zapotrzebowanie na paliwa.

Jednocześnie amerykańska Rezerwa Federalna zaostrzyła swoje stanowisko odnośnie polityki monetarnej - w protokole z marcowego spotkania bank centralny USA wskazał, że wielu członków Fed uważa, iż jedna lub więcej podwyżek stóp proc. o 50 pb ma uzasadnienie. W protokole wskazano też, że ustanowienie miesięcznego limitu dla zmniejszania sumy bilansowej Fed w wysokości 95 mld USD jest właściwe.

Polityka pieniężna Fed i jego walka z wysoką inflacją zmniejszają popyt na ryzykowne aktywa, w tym ropę, i umacniają kurs USD, w którym wyceniane są m.in. surowce.

"W pewnym momencie wyprzedaż na giełdach paliw, napędzana sentymentem, ustąpi, a ponownie najważniejsze dla inwestorów staną się podstawy na rynku ropy" - ocenia Stephen Innes, partner zarządzający w SPI Asset Management Pt.

"Deficyt na rynku ropy prawdopodobnie będzie się utrzymywał" - dodaje.

"Inwestorzy mogą zacząć się jednak martwić, jak USA uzupełnią zapasy ropy w swojej strategicznej rezerwie (SPR), po którą sięgają" - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj