Korupcja w branży IT: oto największe globalne afery zakończone ugodą

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 kwietnia 2014, 16:17
Korupcja w branży IT: oto największe globalne afery zakończone ugodą
Oddział firmy w Indiach wypracował metodę dzielenia się zarobionymi pieniędzmi z ludźmi, którzy gwarantowali wygrane przetargi. Dla przykładu w 2006 r. firma wygrała przetarg dla ministerstwa technologii informacyjnych i komunikacji o wartości 3,9 mln. Z tych pieniędzy tylko 2,1 mln zostało zapisane jako dochód; 1,7 mln przeznaczono na „cele rozwoju sprzedaży”. Podobnie postąpiono jeszcze 13 razy w przypadku 8 kontraktów./DGP
Oracle, Siemens, IBM - to tylko niektóre wielkie koncerny informatyczne, które były zamieszane w afery korupcyjne. Oto największe postępowania prowadzone przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd w branży IT, które zakończyły się ugodą.

Postępowania prowadzone przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd zakończone ugodą.

IBM
Big Blue został ukarany przez SEC za korupcyjne praktyki w Korei Południowej i Chinach w latach 1998 – 2009. Chociaż do form gratyfikacji należały wypłaty gotówkowe, to pracownicy wschodnioazjatyckich filii znacznie częściej wynagradzali urzędników prezentami, wycieczkami i szeroko rozumianą rozrywkę. IBM poszedł na układ z Komisją, ale firma nigdy nie przyznała się do winy.
Deutsche Telekom
W latach 2004 – 2005 firma ukrywała łapówki pod postacią rachunków za fikcyjne usługi konsultacyjne wykonywane rzekomo przez greckiego pośrednika. Ostatecznie dzięki temu do macedońskich urzędników trafiło 4,9 mln euro, za które mieli oni zablokować pojawienie się na lokalnym rynku nowego konkurenta oraz zapewnić przychylne rozwiązania prawne.
Alcatel Lucent
Firma przyznała się do przekupywania oficjeli rządowych w Kostaryce, Hondurasie i na Tajwanie. Tylko w tym pierwszym kraju dzięki łapówkom firmie udało się zdobyć kontrakty o wartości 300 mln dol. W tym drugim zatrudniono w roli konsultanta człowieka wskazanego przez brata jednego z wysokich rangą urzędników - dystrybutora perfum, który nie miał nic wspólnego z telekomunikacją. Względnie niewielkie łapówki w tym kraju w wysokości 870 tys. dol. pozwoliły uzyskać kontrakty po wartości 47 mln. Na Tajwanie zaś kosztem 950 tys. udało zdobyć kontrakty o wartości 19,5 mln.
Siemens
Najbardziej kosztowna ugoda w historii SEC. Telekomunikacyjne ramię niemieckiego giganta dysponowało rocznie budżetem łapówkowym w wysokości 40-50 mln dol. Te środki służyły kupowaniu lukratywnych kontraktów, jak wart 1 mld dol. przetarg w Argentynie na stworzenie nowego dowodu osobistego. Siemens na łapówki związane z tym kontraktem przeznaczył aż 40 mln dol. Mniej więcej tyle samo wart był kontrakt związany z telefonią komórkową w Bangladeszu, ustawienie którego kosztowało firmę 5 mln dol. Niemiecki gigant ustawiał także przetargi nie związane bezpośrednio z IT, jak wart 1 mld na dostawę wagonów i sygnalizacji metra w Chinach czy na budowę elektrowni w Izraelu za 670 mln.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj