Droga do sukcesu raczej nie jest usłana różami. Odebranie listu, który zaczyna się od słów "przeczytaliśmy twoją pracę z zainteresowaniem, ale" z pewnością nie jest miłe. Pocieszający za to jest fakt, że posiadacz takiego listu znajdzie się w naprawdę doborowym towarzystwie.
.
A oto, co napisało Museum of Modern Art do Andy'ego Warholla w 1956 r.
– Nie jesteśmy przekonani, czy to właściwy moment, by w ten sposób krytykować scenę polityczną – przeczytał George Orwell w liście z wydawnictwa, gdy wymarzył sobie opublikowanie „Folwarku Zwierzęcego”.
„Z przyjemnością posłuchałem Madonny. Produkcja, aranżacje i ona sama są bardzo silne. Moim zdaniem reżyseria jest dobra. Jedyną rzeczą, której brakuje temu projektowi, jest materiał. Podobało mi się „I want you”, „Get up”, „High Society”, ale zupełnie nie podobał mi się „Love on the run”. Nie czuję, by ona była już gotowa, ale słyszę w niej podstawy na dobrego artystę”.
„Lolita” Wladimira Nabokowa trafiła do kanonu światowej literatury. Na jej podstawie nakręcono już dwa filmy, wystawiono musical i sztuki teatralne, sprzedano 50 milionów egzemplarzy powieści na całym świecie. Jednak nawet taki niekwestionowany bestseller miał trudne początki. Większość wydawców uważała powieść o fascynacji dojrzałego profesora śliczną nastolatką za wulgarną. Pisano do niego „Rekomenduję, aby ją pan pogrzebał pod kamieniem na dobre tysiąc lat”.
Legenda głosi, że Kozacy napisali list w 1676 roku w odpowiedzi na ultimatum sułtana osmańskiego Mehmeda IV.
"Poświęciliśmy Pana dziełu wiele uwagi i pomimo że uważamy je za interesujące, nie pasuje niestety do naszego planu na bieżący rok" - przeczytał Edgar Rice Burroughs w liście od wydawcy, odrzucającym powieść "Tarzan wśród małp".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
