Z danych firmy analitycznej EMC wynika, że tylko w 2013 roku na świecie doszło do ponad 450 tys. ataków phishingowych, a wywołane przez nie straty sięgają 6 miliardów dolarów. W ostatnim czasie celem ataków cyberprzestępców coraz częściej stają się klienci największych polskich banków.
Jeśli otrzymaliśmy maila, w którym rzekomy pracownik banku prosi nas o podanie takich informacji, to na 100 proc. padliśmy ofiarą phishingu. Należy pamiętać, że bank nigdy nie powinien prosić nas o podanie haseł do naszego konta, a tym bardziej nie uczyni tego drogą e-mailową czy też SMS-ową.
Jeśli otrzymaliśmy z naszego banku wiadomość e-mail i nie jesteśmy przekonani co do jej autentyczności, to zdecydowanie warto zweryfikować informację u źródła. Banki są coraz bardziej świadome zagrożeń związanych z phishingiem i często ostrzegają przed masowymi atakami phishingowymi wymierzonymi w ich klientów.
Przed kliknięciem w dany link warto sprawdzić czy rzeczywiście prowadzi on do adresu, na który chcemy trafić. Cyberprzestępcy bardzo często wykupują internetowe domeny, które łudząco przypominają oryginalne adresy stron bankowych – różnią się jedynie jedną literą lub znakiem. Weryfikację poprawności adresu bardzo często utrudnia również korzystanie z serwisów skracających linki.
Jeśli do podejrzanego e-mail dołączony został załącznik (np. faktura VAT), to pod żadnym pozorem nie wolno otwierać tego dokumentu. Takie załączniki bardzo często zawierają złośliwe oprogramowanie, które może doprowadzić do zainfekowania komputera, a w konsekwencji do przejęcia nad nim kontroli przez cyberprzestępcę.
Użytkownicy smartfonów żyją w przekonaniu, że urządzenia te nie są narażone na ataki ze strony cyberprzestępców. Nic bardziej mylnego. Największym zagrożeniem dla użytkowników smartfonów i tabletów są aplikacje pochodzące z nieznanych źródeł. Przestępcy bardzo często wykorzystują „trojańskie” aplikacje, aby wykraść ważne informacje z naszego telefonu. Dlatego też przed instalacją jakiejkolwiek aplikacji warto sprawdzić jej autentyczność oraz poziom żądanych uprawnień.
Filtry antyphishingowe dostępne są obecnie we wszystkich najpopularniejszych przeglądarkach internetowych – Mozilli Firefox, Google Chrome oraz w Internet Explorerze. Jeśli chcemy poczuć się bezpieczniej podczas surfowania po sieci, to zdecydowanie warto aktywować je z poziomu ustawień swojej przeglądarki.
Nawet najlepsze filtry i zabezpieczenia nie uchronią jednak przed atakami ze strony cyberprzestępców jeśli sami nie zatroszczymy się o bezpieczeństwo naszych danych. Czasami przed kliknięciem w podejrzany link czy też przed otwarciem podejrzanego załącznika może nas ostrzec jedynie zdrowy rozsądek.
Jeśli zainteresowała Cię galeria na temat phishingu,
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
