Banki dają pieniądze na Port Polska i lotnisko Chopina
- Podpisanie umowy na 3,3 mld zł (pożyczki - red.) to chwila, gdy przechodzimy do realizacji jednej z największych inwestycji branży transportu lotniczego - powiedział Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za lotnictwo.
Jak dodał, Polska jest liderem Europy pod względem wzrostu ruchu lotniczego. Wzrósł on, rok do roku, o 14,4 proc., wobec ok. 4 proc. w całej Europie. W związku z tym konieczne są inwestycje. Wspomnianą kwotę - 3,3 mld zł - pożyczają trzy banki: BGK, Bank Pekao S.A. i PKO BP. Umowa kredytowa została podpisana na "modernizację lotniska Chopina oraz realizację Portu Polska." Według przedstawicieli CPK i PPL obie inwestycje są ze sobą ściśle połączone.
Najpierw rozbudowa lotniska Chopina
- (Rozbudowa lotniska Chopina - red.) To warunek powodzenia naszego projektu. Lotnisko Chopina rośnie w tempie, które budzi podziw. Dysponujemy prognozami, potwierdzonymi przez IATA, z których wynika, że dynamika wzrostu będzie się utrzymywała. Musimy stworzyć infrastrukturę, żeby odpowiedni ruch przyjąć. Temu będzie służyła rozbudowa lotniska Chopina - powiedział Dariusz Kuś, członek zarządu CPK.
Jak dodał, wzrost przepustowości lotniska Chopina pozwoli przede wszystkim na rozwój LOT-u. Narodowy przewoźnik, zgodnie z założeniami, ma w przyszłości być głównym użytkownikiem Portu Polska.
Koszty rozbudowy lotniska Chopina rosną
- 2/3 środków zostanie przeznaczonych na projekty modernizacyjne, jeżeli chodzi o lotnisko Chopina i 1/3 na budowę Portu Polska. Zaciągnięte przez PPL 3,3 mld zł zostaną spłacone do 2032 roku, czyli do momentu, gdy zakończone zostanie funkcjonowanie lotniska Chopina - powiedział na pytania „Forsala” Michał Nawotny, odpowiedzialny za finanse w PPL.
Oznacza to, że całkowity koszt rozbudowy lotniska Chopina wzrośnie z zapowiadanego ok. miliarda złotych do ponad dwóch miliardów. Środki zostaną przeznaczone przede wszystkim na rozbudowę terminala. Poza tym zbudowany zostanie nowy parking na 3,5 tys. samochodów. - Nie stać nas, żeby oddać choć jednego pasażera do krajów ościennych - argumentował Maciej Lasek. W taki sposób tłumaczył fakt, że przed uruchomieniem Portu Polska konieczne są inwestycje w lotniska Chopina.
Czy modernizacja będzie droższa niż zakładano? Przedstawiciele PPL nie udzielili jasnej odpowiedzi, dlaczego tak duża część kredytu (ok. 2,2 mld zł) przeznaczona zostanie na rozbudowę lotnisko Chopina. Wiadomo, że jest to kwota maksymalna, która nie musi zostać wykorzystana w całości. Poza tym - jak słyszymy - sama modernizacja terminala ma wynieść do 940 mln zł. - Pracujemy z projektantem, żeby to było mniej - mówią przedstawiele PPL.
- Banki mają pewność, że projekt, w którym uczestniczą, jest rzetelny, wiarygodny i wykonalny. Polski rynek rozwija się szybciej niż europejski. Wiemy, mamy to policzone, że ten rozwój będzie nadal. Stąd decyzja PPL o zaangażowaniu w Port Polska. Ale żeby Port Polska miał zaplanowane parametry, musimy zmodernizować lotnisko Chopina - powiedział Łukasz Chaberski, prezes PPL.
Jak zapowiedział Chaberski, po rozbudowie skokowo wzrosną przychody lotniska Chopina. Jak informowaliśmy już wcześniej stołeczny port w 2029 roku ma obsłużyć 30 mln pasażerów. Prace przy rozbudowie terminala ruszą w przyszłym roku.
PPL chce przejąć Port Polska
Michał Nawotny, odpowiedzialny za finanse w PPL, przyznał, że do 2032 roku spółka zainwestuje ponad cztery miliardy złotych w Port Polska. Według wyliczyń pozwoli to na objęcie ok. 33 proc. udziałów w podmiocie zarządzającym lotniskiem (Port Polska.Lotnisko).
- Po uruchomieniu planujemy stać się udziałowcem niemal 100 proc. spółki Port Polska.Lotnisko - przyznał Michał Nawotny.