Będziemy płacić w Polce gotówką po nowemu. Te zmiany wywrócą dotychczasowe zasady

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 06:03
Będziemy płacić w Polce gotówką po nowemu. Te zmiany wywrócą dotychczasowe zasady
Będziemy płacić w Polce gotówką po nowemu. Te zmiany wywrócą dotychczasowe zasady/Shutterstock
Gotówka w Polsce nie znika, ale jej rola wyraźnie się zmienia i to szybciej, niż mogłoby się wydawać. Niewykluczone, że od stycznia 2027 roku będzie obowiązywać nowe zasady. Projekt zmian już trafił do Sejmu i na pierwszy rzut oka wygląda jak krok w stronę większej swobody. W rzeczywistości to jednak próba uporządkowania systemu, który przestał nadążać za realiami gospodarki. Kluczowa korekta dotyczy limitów płatności gotówkowych, ale w tle są także przepisy unijne oraz skutki wieloletniej inflacji, które realnie zmieniły wartość pieniądza i sens dotychczasowych regulacji.

Wyższy limit dla firm. Co dokładnie się zmieni?

Najważniejsza korekta obejmie przedsiębiorców, czyli transakcje realizowane między firmami, wyjaśnia biznes.info. Obecnie obowiązujący limit płatności gotówkowych w relacjach B2B wynosi 15 tysięcy złotych. Po jego przekroczeniu konieczne jest rozliczenie bezgotówkowe, najczęściej w formie przelewu. Problem w tym, że próg ten został ustalony w 2018 roku i od tamtej pory nie był waloryzowany. W praktyce oznacza to, że kwota, która kiedyś obejmowała większe transakcje, dziś bardzo często dotyczy zwykłych, codziennych operacji wielu firm. Projekt zakłada podniesienie limitu do 25 tysięcy złotych, co ma przywrócić równowagę i lepiej dopasować przepisy do obecnych realiów rynkowych.

Warto przy tym pamiętać, że zasady pozostają niezmienne w jednym kluczowym aspekcie. Limit odnosi się do całej wartości transakcji, a nie do pojedynczej płatności. Oznacza to, że podzielenie jednej operacji na kilka mniejszych części nie pozwala ominąć przepisów. Jeśli całość przekracza ustawowy próg, obowiązuje rozliczenie bezgotówkowe. To rozwiązanie, które ma ograniczać nadużycia, a jednocześnie pozostawiać firmom większą elastyczność przy mniejszych i średnich kwotach.

Czy osoby prywatne mają się czego obawiać?

Zmiany nie dotyczą wprost osób fizycznych, co jest jednym z najczęściej poruszanych wątków. W Polsce nadal nie obowiązuje ustawowy limit płatności gotówkowych między prywatnymi osobami. W praktyce oznacza to, że można zapłacić gotówką dowolną kwotę, o ile druga strona akceptuje taką formę rozliczenia. Nie jest to jednak pełna swoboda. Ograniczenia pojawiają się na poziomie systemu finansowego. Banki i instytucje finansowe mają obowiązek monitorowania większych transakcji, a operacje przekraczające równowartość 15 tysięcy euro są raportowane do odpowiednich instytucji. Przy wyższych kwotach często wymagane jest także udokumentowanie źródła środków lub celu płatności. W praktyce oznacza to, że choć formalnie limitu nie ma, to możliwość swobodnego operowania dużą gotówką i tak jest ograniczona.

Unia Europejska wyznacza kierunek zmian

Na krajowe przepisy nakładają się również regulacje unijne, które od 2027 roku wprowadzą wspólne ramy dla wszystkich państw członkowskich. Zgodnie z nimi maksymalny limit transakcji gotówkowych zostanie ustalony na poziomie 10 tysięcy euro lub równowartości tej kwoty w walucie krajowej. Co istotne, państwa będą mogły wprowadzać bardziej restrykcyjne ograniczenia, ale nie będą mogły tego limitu podwyższać. Oznacza to, że Polska – nawet po zwiększeniu progu dla przedsiębiorców do 25 tysięcy złotych – pozostanie w zgodzie z przepisami unijnymi. Warto przy tym zauważyć, że w wielu krajach regulacje są już dziś znacznie surowsze. We Francji limit wynosi 1000 euro, w Grecji 500 euro, a w Hiszpanii dodatkowo obowiązują szczegółowe zasady zgłaszania wypłat gotówki.

Co to oznacza dla firm i całej gospodarki?

Zmiany te wpisują się w szerszy trend widoczny w całej Europie. Gotówka nie jest eliminowana, ale jej znaczenie w dużych transakcjach systematycznie maleje. Powodem jest przede wszystkim walka z szarą strefą, praniem pieniędzy i finansowaniem nielegalnych działań. Jednocześnie ustawodawcy starają się nie ograniczać nadmiernie drobnego obrotu gospodarczego, który w wielu branżach nadal opiera się na płatnościach gotówkowych.

Dla przedsiębiorców podniesienie limitu do 25 tysięcy złotych może oznaczać realne ułatwienie w codziennym funkcjonowaniu. W wielu sektorach, zwłaszcza usługowych i handlowych, obecne przepisy wymuszają częste korzystanie z przelewów, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i formalnościami. Wyższy próg daje większą elastyczność i pozwala ograniczyć zależność od systemów bankowych przy mniejszych transakcjach. W skali całej gospodarki może to przełożyć się na wymierne oszczędności i uproszczenie obrotu.

Nie oznacza to jednak całkowitej zmiany kierunku

Państwo nadal zachowuje kontrolę nad większymi przepływami finansowymi, a mechanizmy nadzoru i raportowania pozostają w mocy. Zmienia się jedynie granica, od której zaczynają działać. W praktyce oznacza to, że gotówka nie wraca do dawnej roli, lecz funkcjonuje w coraz bardziej precyzyjnie określonych ramach, które będą się dalej zacieśniać wraz z rozwojem regulacji krajowych i unijnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj