Urzędnik KE spóźnił się z dostarczeniem pisma dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2021, 20:48
Komisja Europejska
<p>Komisja Europejska</p>/Shutterstock
Przedstawiciel Komisji Europejskiej przyszedł do Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE w Brukseli w piątek za późno, aby formalnie złożyć pismo ws. mechanizmu warunkowości w budżecie UE do polskiego rządu, ponieważ kancelaria jawna była już zamknięta. Dlatego będzie musiał to zrobić ponownie w poniedziałek rano - poinformowało PAP Stałe Przedstawicielstwo Polski przy UE.

Komisja Europejska poinformowała w piątek PAP, że wysłała list do Polski i Węgier ws. mechanizmu warunkowości w budżecie UE. "Węgry i Polska mają teraz dwa miesiące na przesłanie wymaganych informacji" - przekazał wieczorem rzecznik KE Christian Wigand.

PAP zapytała Stałe Przedstawicielstwo Polski przy UE w Brukseli o pismo. Polska placówka dyplomatyczna przekazała, że przedstawiciel Komisji Europejskiej co prawda pojawił się w piątek w budynku, ale przybył za późno, aby formalnie złożyć pismo dotyczące mechanizmu warunkowości, ponieważ kancelaria jawna Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE była już zamknięta.

Polska placówka dyplomatyczna przekazała, że jej kancelaria jawna, do której trafiają oficjalne pisma, pracuje w godz. 9-17 i urzędnik KE spóźnił się kilkadziesiąt minut. Dlatego, aby przekazać formalnie pismo dla polskiego rządu, będzie musiał się ponownie pojawić w polskiej ambasadzie w poniedziałek rano.

Dokładnie w tych samych godzinach, od 9 do 17, pracuje biuro podawcze Komisji Europejskiej w Brukseli, do którego kraje członkowskie przekazują oficjalne pisma.

Komisja Europejska do czasu nadania depeszy nie skomentowała tych informacji.

W maju ubiegłego roku polska dyplomacja interweniowała w sekretariacie generalnym Komisji Europejskiej w sprawie – jak informowali polscy dyplomaci - zagubienia przez Komisję pisma dotyczącego wykonania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Pismo zostało przekazane do biura podawczego Komisji Europejskiej 8 maja i polska strona otrzymała potwierdzenie jego odbioru.

Z rozmów z polskimi dyplomatami w Brukseli wynika, że urzędnicy KE najpierw zapytali polską stronę, czy przekazała pismo, a następnie po kilku dniach bezskutecznych poszukiwań dokumentu zwrócili się do Stałego Przedstawicielstwa RP w Brukseli z prośbą o ponowne jego przekazanie, informując o problemach z jego zlokalizowaniem. Pismo zostało przekazane przez Polskę ponownie.

Mechanizm warunkowości zakłada, że Bruksela może zamrozić środki unijne dla kraju członkowskiego, jeśli stwierdzi, że istnieje ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania, np. defraudacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj