Rzecznik czeskiego rządu: Gabinet w środę zajmie się sprawą kopalni Turów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 stycznia 2022, 14:40
Kopalnia Turów
<p>Kopalnia Turów</p>/Shutterstock
Rzecznik czeskiego rządu Vaclav Smolka przekazał PAP, że na środowym posiedzeniu gabinet będzie się zajmował czeskim projektem umowy z polskim rządem dotyczącej kopalni węgla brunatnego Turów. W oficjalnym programie posiedzenia rządu nie było informacji o dyskutowaniu umowy.

Smolka twierdząco odpowiedział na pytanie PAP, czy czeska wersja projektu umowy z Polską dotyczącej Turowa trafi pod obrady rządu Petra Fiali, mimo braku tego punktu w programie.

O tym, że rząd planuje zająć się sprawą Turowa mówiła również w minioną sobotę minister środowiska Czech Anna Hubaczkova. Rzecznik resortu Ondrzej Charvat powiedział w poniedziałek PAP, że według jego informacji materiał będzie dyskutowany przez rząd w środę. "Nie wiem, jak to wygląda od strony formalnej, czy to będzie konkretny punkt w oficjalnym programie posiedzenia rządu, ale miałby być dyskutowany" - przekazał Charvat.

Z wcześniejszych wypowiedzi Hubaczkovej wynika, że czeski projekt międzyrządowego porozumienia dotyczącego Turowa zakłada, że Czechy otrzymają 50 mln euro za szkody spowodowane działalnością kopalni. Polska - zdaniem Hubaczkovej - zgadza się na 40 mln euro.

Nierozstrzygnięta jest także kwestia nadzoru sądowego nad przyszłą umową. Czeska strona chce, by trwał on dziesięć lat, a według Hubaczkovej uaktualniona wersja polskiej propozycji mówi o dwuletnim nadzorze ze strony Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W środę czeski rząd może także zdecydować, czy negocjacje polsko-czeskie będą kontynuowane na poziomie ministrów środowiska i klimatu, czy też rozmowy będą prowadzić premierzy obu krajów.

Dyskusja ws. kopalni Turów 

Polsko-czeskie rozmowy dotyczące kopalni węgla brunatnego Turów rozpoczęły się w czerwcu 2021 r. po tym, gdy strona czeska wniosła do TSUE skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni. Jednocześnie Praga domagała się wstrzymania wydobycia w kopalni, jako tzw. środka tymczasowego. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców czeskiego Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z działalnością kopalni.

20 września 2021 r. TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni. Polski rząd deklaruje, że nie zamierza płacić kary. Opinia rzecznika generalnego Trybunału w sprawie polsko-czeskiego sporu dotyczącego Turowa ma zostać ogłoszona 3 lutego. Czeski premier Petr Fiala zadeklarował w ubiegłym tygodniu, że zawarcie porozumienia z Polską będzie skutkować wycofaniem przez jego kraj skargi z TSUE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj