Czy sprawiedliwość społeczna jest fikcją? Szahaj polemizuje z Gwiazdowskim

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2022, 12:40
społeczeństwo jednostka społeczeństwo
Shutterstock
Gdy czytam teksty prof. Roberta Gwiazdowskiego, niemal zawsze mam ochotę z nimi polemizować, ale po chwili porzucam tę myśl. Od czego zacząć, gdy nieomal wszystko wymaga korekty?

Ale tym razem spróbuję polemiki, także i dlatego, że entuzjazm prof. Gwiazdowskiego wobec wyznawanych przez siebie poglądów oraz sposób ich wyrażania, wskazujący na ogromną pewność co do ich słuszności, wymagają ostudzenia dla dobra jakości intelektualnej debaty („Sprawiedliwe, co nam się podoba”, Magazyn DGP z 11 lutego 2022 r.).

Profesor Gwiazdowski jest jednym z przedstawicieli „sarmackiego popliberalizmu” (to wyrażenie, które ukułem kilka lat temu), którzy pewnością siebie pokrywają braki w zdolności do widzenia całej złożoności kwestii, którymi się zajmują. Zamiast tego dostajemy efektowne, by nie rzec efekciarskie, bon moty, które w ich przekonaniu mają zastąpić głębszą refleksję.

Obawiam się, że prof. Gwiazdowski należy do tego samego nurtu ultraliberałów (libertarian), którzy bezdyskusyjną wiarą w liberalne dogmaty wyrażaną w języku religijnej wręcz pewności czynią liberalizmowi niedźwiedzią przysługę, przyczyniając się do tego, że jego reputacja w Polsce sięga dna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj