Karolina Roszyk, członek zarządu i dyrektor finansowy Veolia w Polsce, wskazała, że konwergencja sektora energii elektrycznej i ciepłownictwa, a zwłaszcza elektryfikacja tego ostatniego, jest jedną z kluczowych szans stojących przed systemem elektroenergetycznym w procesie transformacji.
– W systemie opartym na rosnącym udziale OZE głównym wyzwaniem przestaje być sama produkcja energii, a staje się nim jej efektywne wykorzystanie w czasie. Ciepłownictwo może być elastycznym odbiorcą energii, reagującym na sygnały cenowe i potrzeby systemu. To realna szansa na większą stabilność cen energii i bezpieczeństwo pracy systemu – podkreśliła Karolina Roszyk.
Jako przykład podała okres Świąt Wielkanocnych.
– W ciągu czterech dni, od Wielkiego Piątku do lanego poniedziałku, Polskie Sieci Elektroenergetyczne zleciły redukcję ok. 127 GWh energii z OZE, co stanowiło prawie 9 proc. zużycia w tym okresie. Jednocześnie na rynku hurtowym odnotowano rekordowo niskie ceny energii – do -791 zł/MWh – a ceny ujemne utrzymywały się przez ponad 22 godziny. To pokazuje, jak bardzo potrzebujemy elastycznego popytu – zaznaczyła.
Power-to-heat zamiast marnowania energii
Inwestycje Veolia w Polsce wpisują się w ideę łączenia ciepłownictwa z elektroenergetyką. Firma rozwija technologie z obszaru power-to-heat, obejmujące kotły elektrodowe, pompy ciepła, magazyny energii elektrycznej oraz magazyny ciepła.
– Duży magazyn ciepła działa już w naszej instalacji w Poznaniu, podobna inwestycja powstaje w Łodzi. Celem jest efektywne zagospodarowanie nadwyżek taniej energii z OZE zamiast jej marnowania oraz obniżanie kosztów ciepła dla odbiorców końcowych – mówiła Karolina Roszyk.
Jak dodała, magazyny ciepła mają szczególne znaczenie, ponieważ umożliwiają przesuwanie zużycia energii nie tylko w skali godzin, lecz także dni, a w przyszłości również sezonów.
Największą barierą pozostaje niestabilne prawo
Największym wyzwaniem dla sektora pozostaje pełna dekarbonizacja ciepłownictwa.
– Według danych branżowych łączne nakłady inwestycyjne potrzebne do osiągnięcia pełnej dekarbonizacji systemów ciepłowniczych do 2050 r. wynoszą od 300 mld do 460 mld zł. To jeden z największych programów infrastrukturalnych w historii Polski – oceniła przedstawicielka Veolii.
Jej zdaniem problemem nie jest dziś brak technologii ani brak gotowości firm do inwestowania, lecz niepewność regulacyjna.
– Chcemy inwestować i dekarbonizować, mamy na to środki, ale zmienność przepisów w Polsce i Europie znacząco zwiększa ryzyko inwestycyjne. To bezpośrednio przekłada się na wyższy koszt kapitału – wskazała.
Dodała, że część projektów może się obronić biznesowo samodzielnie, jednak wiele inwestycji wymaga mechanizmów wsparcia – dotacji, preferencyjnych pożyczek, rynku mocy czy systemów premii kogeneracyjnej.
– Od państwa oczekujemy odegrania roli nie tylko regulatora, lecz także partnera współfinansującego transformację. Bez tego tempo zmian będzie zbyt wolne, by osiągnąć cele klimatyczne – zaznaczyła.
Konsolidacja pomoże, ale nie rozwiąże wszystkiego
Karolina Roszyk odniosła się również do strukturalnego rozdrobnienia polskiego sektora ciepłowniczego.
– Historycznie ukształtowana sieć lokalnych, komunalnych przedsiębiorstw sprawia, że szeroka konsolidacja sektora jest trudna. Samorządy często obawiają się utraty wpływu na decyzje inwestycyjne i poziom cen ciepła dla mieszkańców – powiedziała.
Jej zdaniem konsolidacja byłaby korzystna, ponieważ ułatwia dostęp do kapitału, technologii i kompetencji, ale nie stanowi jedynego rozwiązania.
– Alternatywą mogą być partnerstwa publiczno-prywatne oraz platformy współpracy, w tym np. konsorcja zakupowe, które pozwalają mniejszym podmiotom korzystać z efektu skali bez rezygnacji z lokalnej kontroli – podsumowała.
Grupa Veolia w Polsce realizuje usługi w zakresie zarządzania energią, gospodarki wodno-ściekowej i odpadowej. Prowadzi działalność ciepłowniczą w 62 miastach, a w 51 zarządza sieciami ciepłowniczymi.
Michał Perzyński
