Inwazja Rosji na Ukrainę stanowi pogwałcenie podstawowych zasad porządku europejskiego i międzynarodowego oraz podważa pokój i stabilność w Europie. Najnowszy raport Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (ang. Intergovernmental Panel on Climate Change), którego publikacja została przyćmiona przez wybuch wojny w Ukrainie, przypomniał nam zarazem o kolejnym palącym priorytecie: zmiany klimatu przyspieszają i bez natychmiastowej i głębokiej redukcji emisji gazów cieplarnianych ograniczenie skali globalnego ocieplenia do 1,5°C będzie poza naszym zasięgiem. Katastrofy naturalne, takie jak susze, fale upałów, burze itp. wygenerowały w 2021 roku koszty na poziomie 250 mld dol., co oznacza gwałtowny wzrost o 24 proc. w porównaniu z 2020 rokiem, który już sam w sobie plasował się znacznie powyżej średniej z poprzednich 10 lat.

Moment krytyczny

Reklama

Znajdujemy się obecnie w krytycznym momencie dla klimatu, ponieważ decyzje podejmowane przez nas obecnie mogą zabezpieczyć odpowiednie warunki do życia dla przyszłych pokoleń. Jest to również decydujący moment zwrotny dla Europy, ponieważ nasza zależność od paliw kopalnych jest nie tylko zagrożeniem dla naszej planety, ale również coraz większym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa narodowego. W swoim programie „Fit for 55” (Gotowi na 55) Unia Europejska zobowiązała się do osiągnięcia ambitnych celów w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla, w tym obniżenia poziomów emisji z 1990 roku o 55 proc. do 2030 roku oraz osiągnięcia zerowego poziomu emisji netto do 2050 roku. Jej celem jest również zwiększenie udziału energii odnawialnej w europejskim miksie energetycznym, co zmniejszyłoby naszą zależność od paliw kopalnych.

Jednak obecnie istnieje wyraźna groźba, że transformacja klimatyczna zostanie przyćmiona – i być może opóźniona – przez wojnę w Ukrainie. Skutki gospodarcze wojny są natychmiastowe i dotkliwe, a gwałtownie rosnące ceny ropy naftowej i gazu doprowadziły w wielu krajach do inflacji niespotykanej od lat 80. XX wieku. Inwazja Rosji na Ukrainę przyspieszyła globalny kryzys energetyczny, który zmusił poszczególne kraje, zwłaszcza w Europie, do poszukiwania sposobów na szybkie uwolnienie się od rosyjskiej ropy i gazu oraz do ponownego rozważenia harmonogramu zobowiązań w zakresie ograniczenia wykorzystania paliw kopalnych. Dążenia do jak najszybszego zmniejszenia uzależnienia Europy od rosyjskiego gazu mogą w przypadku niektórych krajów w rzeczywistości doprowadzić do wzrostu uzależnienia od węgla i ropy.

Transformacja klimatyczna a obecny gwałtowny wzrost inflacji

Banki centralne muszą mierzyć i oceniać makroekonomiczne konsekwencje transformacji energetycznej i ekologicznej. Aby wypełniać swój mandat w zakresie stabilności cen, banki centralne muszą w szczególności zrozumieć, w jaki sposób te zmiany strukturalne wpłyną na inflację. Obecny wzrost inflacji jest w dużej mierze niezwiązany z transformacją klimatyczną, ponieważ w większym stopniu wynika on z połączenia kilku różnych czynników globalnych: szybkiego wyjścia z wywołanej pandemią recesji, wąskich gardeł podażowych i presji na wzrost cen energii. Wojna w Ukrainie jeszcze bardziej nasiliła obserwowaną w ostatnim okresie presję inflacyjną i podczas gdy wcześniej przewidywaliśmy, że wyższa inflacja w 2022 roku ulegnie stopniowo rozproszeniu, dodatkowy wzrost cen surowców począwszy od końca lutego opóźni tę perspektywę. Jednocześnie stopniowe przechodzenie na bardziej ekologiczne źródła energii może również wiązać się z wyższymi i bardziej zmiennymi cenami, przynajmniej w fazie pośredniej. Dostępne dowody wskazują już na pewien, choć ograniczony, bezpośredni udział polityki klimatycznej w niedawnym wzroście inflacji w niektórych krajach. Na przykład wprowadzenie podatku od emisji dwutlenku węgla w Niemczech w 2021 roku, w połączeniu z innymi środkami mającymi na celu przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, przyniosło zauważalne skutki, a ogólny wpływ na niemieckie ceny konsumpcyjne oszacowano w 2021 roku na 0,4 punktu procentowego.

Debata na temat „zielonej inflacji”

Banki centralne uważnie śledzą debatę na temat ewentualnej „zielonej inflacji” i podejmowane są wysiłki w celu lepszego zrozumienia makroekonomii klimatu oraz tego, w jaki sposób transformacja klimatyczna może wpłynąć na wzrost i stabilność cen. Przejście do gospodarki niskoemisyjnej może przynieść skutki makroekonomiczne, które mogą być szczególnie znaczące w przypadku szybkiej transformacji lub nieoczekiwanych zmian w realizowanej polityce publicznej. Taka polityka publiczna może sprawić, że istniejące zasoby inwestycyjne bardzo szybko staną się przestarzałe, a niektóre inwestycje zostaną „osierocone”. Może ona również wywołać znaczącą realokację siły roboczej, dezaktualizację umiejętności pracowników i utratę miejsc pracy. Ogólnie rzecz biorąc, takie zmiany mogą generować wyzwania dla decydentów politycznych, jeśli chodzi o wypełnianie ich mandatów w zakresie stabilizacji makroekonomicznej. W przypadku banków centralnych – chociaż transformacja ta może być postrzegana jako dostosowanie cen względnych (bez wpływu na inflację zasadniczą w perspektywie długoterminowej) – ze względu na istnienie tarć i zjawiska nadmiernego dostosowania (ang. over-adjustment) i wzmocnienia (ang. amplification) w perspektywie średnioterminowej mogą pojawić się napięcia w zakresie stabilności cen.

Transformacja klimatyczna łączy w sobie szoki podażowe i popytowe, których łączny wpływ na inflację pozostaje niepewny. Potrzebujemy zatem typologii potencjalnych wstrząsów – kształtowanych zarówno po stronie popytu i podaży – aby właściwie ocenić wpływ zagrożeń związanych z transformacją na stabilność cen i wzrost. Niektóre scenariusze mogą mieć wpływ proinflacyjny, zwłaszcza w przypadku negatywnego – a zwłaszcza niekontrolowanego – szoku podażowego. Wyższe koszty wynikające z opodatkowania lub regulacji, zwłaszcza jeśli zostaną wprowadzone w nieoczekiwany, opóźniony sposób, mogą rzeczywiście mieć oddziaływanie proinflacyjne, wywierając negatywny wpływ na aktywność gospodarczą. W przypadku pozytywnych szoków popytowych, wywołujących na przykład boom w inwestycjach publicznych lub prywatnych w zielone aktywa, wpływom proinflacyjnym towarzyszyłby wyższy wzrost (gospodarczy). I odwrotnie, trendy dezinflacyjne mogą wystąpić w przypadku zwiększonej niepewności lub zawirowań finansowych, na przykład z powodu narastania „osieroconych aktywów”.

Ogólnie rzecz biorąc, różnorodne wstrząsy mogą się łączyć, wzmacniając lub łagodząc swoje łączne oddziaływanie. Chociaż bardzo prawdopodobne jest, że transformacja ta może spowodować pewne presje inflacyjne, zwłaszcza w zakresie cen energii, obecnie uzasadnione jest prowadzenie dalszych badań w celu dokładniejszego zbadania makroekonomicznych skutków transformacji w horyzontach czasowych, które są istotne dla opracowania szeregu potencjalnych polityk stabilizacyjnych.

Poszukiwanie „ścieżki kompatybilności”

W świetle ostatnich wydarzeń skutki polityki klimatycznej dla stabilności cen stały się bardziej dotkliwe, ponieważ mimo trwającego kryzysu energetycznego istnieje potrzeba podejmowania dalszych kroków w kierunku transformacji klimatycznej. Konflikt w Ukrainie rzucił światło na zależność Europy od rosyjskiego gazu, który stanowi 45 proc. całości europejskiego importu gazu. Istnieje zatem pilna potrzeba przyspieszenia przejścia na energię odnawialną i znalezienia „ścieżki kompatybilności”, która pozwoli na zażegnanie kryzysu energetycznego i zarazem zagwarantuje przejście do gospodarki niskoemisyjnej. W tym zakresie użytecznymi instrumentami do złagodzenia skutków gospodarczych konfliktu okażą się publiczne i prywatne stabilizatory, zapewniające jednocześnie niezbędne środki na przyspieszenie inwestycji w zrównoważoną klimatycznie aktywność gospodarczą.

Po pierwsze należy wzmocnić program „Next Generation EU”, w ramach którego już obecnie 30 proc. budżetu alokowane jest na przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Oprócz tego kluczowe będą inwestycje prywatne: tak się składa, że Unia Europejska ma do dyspozycji największą na świecie pulę nadwyżkowych oszczędności sięgającą 300 miliardów euro. Nadszedł już czas, aby zbudować pomost między tymi zasobami finansowymi a naszymi potrzebami w zakresie inwestycji w energię poprzez ostateczne ustanowienie prawdziwego jednolitego rynku finansowego.

Chociaż zielona transformacja niesie ze sobą ryzyko, oferuje również wiele możliwości gospodarczych i finansowych w miarę stopniowego uzyskiwania przez nowe technologie potencjału skalowalności. Im szybciej zaczniemy, tym bardziej dodatni (lub mniej ujemny) będzie ostateczny bilans ekonomiczny.

François Villeroy de Galhau, Prezes Banku Francji. Członek Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego.
Stéphane Dees, Kierownik Wydziału Ekonomii Klimatu Banku Francji.