Globalizacja spowolni? Borys: Rywalizacja USA-Chiny popchnie nas w stronę regionalizacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 maja 2022, 17:30
Rywalizacja USA-Chiny spowoduje odejście od globalizacji na rzecz regionalizacji — powiedział w poniedziałek w Toruniu prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. W jego ocenie postawa Niemiec i Francji wobec Rosji zdefiniuje przyszłość Europy w ramach tej rywalizacji gospodarczej.

Borys był w poniedziałek gościem pierwszego dnia 29. forum gospodarczego "Welconomy" w Toruniu.

"Najprawdopodobniej w tej dekadzie rywalizacja między USA i Chinami może się zaostrzyć. Nie mam na myśli tylko Tajwanu, czyli eskalacji militarnej, ale przede wszystkim wojnę gospodarczą. Chiny stały się obecnie supermocarstwem, mają ambicje, własne standardy technologiczne. Stają się gospodarką niezwykle konkurencyjną, zaawansowaną. Mają ambicję zostania przodującą gospodarką na świecie" - powiedział Borys.

Dodał, że USA oczywiście nie chcą się na to zgodzić, czego codziennie nie dostrzegamy, ale rywalizacja technologiczna, gospodarcza się toczy.

"Ta rywalizacja będzie powodowała, że nastąpi trwałe odejście od globalizacji na rzecz regionalizacji. Pytanie, gdzie w tym wszystkim znajdzie się Europa, która w tej chwili jest troszeczkę pogubiona. Niemcy i Francja budowały swój model gospodarczy na prostym założeniu, że kupujemy tanie surowce z Rosji, produkujemy w miarę zaawansowane produkty i eksportujemy je do Chin. (...) Problem jest taki, że zarówno od strony surowcowej, jak i eksportowej - w ten sposób Niemcy uzależniły się od dwóch autokratycznych krajów. To jest zasadniczy problem, czy Europa uniezależni się — zarówno w zakresie surowców, jak i eksportowo i stworzy bliższą współpracę gospodarczą z USA — w ramach relacji transatlantyckich" - podkreślił Borys.

Drugi zarysowany przez niego scenariusz to Europa na rozdrożu, bądź wybranie innej drogi.

"Tu dochodzimy do postawy Europy wobec wojny na Ukrainie, postawy wobec Rosji. Jest fundamentalny konflikt wartości, bo UE to kraje demokratyczne, szanujące takie wartości jak suwerenność, wolność, niepodległość, prawo do samostanowienia, ale obowiązuje jednak tzw. realpolitik, czyli doktryna zbytniego niemieszania się w sprawy Ukrainy, bo to rosyjska strefa wpływów. To jest konflikt, który uderza w fundamenty krajów demokratycznych. Wybór, którego dokonają Niemcy i Francuzi w najbliższych miesiącach czy latach - wybór wobec Rosji, zdefiniuje długoterminową postawę wobec relacji gospodarczych z Rosją i Chinami. To zajmie jeszcze wiele, wiele lat, zanim nowy porządek gospodarczy się ukształtuje" - wskazał Borys.

Zdaniem prezesa PFR kształtowanie nowego światowego porządku zajmie kolejną dekadę, a może i dwie. Ocenił, że "niestety kluczowy moment eskalacji napięć geopolitycznych jest jeszcze przed nami".

"To są dwie niezbyt pozytywne tezy. Wynikają one z faktu, że w ostatnich dwóch latach zakończył się pewien etap związany z układem światowej gospodarki ukształtowanym w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Ten układ wyznaczała globalizacja, współpraca międzynarodowa, rozwój handlu, postęp technologiczny i rozwojowy. Te wszystkie czynniki sprzyjały niskiej inflacji, niskim stopom procentowym. W ostatnich dwóch latach wielkie umiarkowanie bezpowrotnie się skończyło, a skumulowały się szoki gospodarcze" - powiedział Borys. 

autorzy: Tomasz Więcławski, Jerzy Rausz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj