Ubywa nas coraz szybciej. Dzietność w Polsce? Jedna z najniższych na świecie

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
29 października 2024, 13:00
[aktualizacja 29 października 2024, 13:00]
Demografia - Dzieci
Dzietność w Polsce nadal spada. Nasza demografia wygląda coraz gorzej./Forsal.pl
Demografia naszego kraju nie wygląda najlepiej. Liczba dzieci spada z miesiąca na miesiąc. Jakby tego było mało, rosnąć zaczęła ostatnio liczba zgonów. Powód jest jeden — niska dzietność Polek. W tym roku możemy mieć najniższy wynik w całej UE i jeden z najniższych na globie.

Dzietność Polek? GUS podał liczbę urodzeń w III kwartale

Wydaje się, że podobnie jak mityczny Edyp, który nie mógł uciec przed przeznaczeniem, tak i Polska, z dramatyczną nieuchronnością, zmaga się z nieustannym spadkiem populacji, będąc świadkiem swojego tragicznego losu. Najnowsze dane potwierdzają, to czego się obawialiśmy. Sytuacja demograficzna Polski pogarsza się z miesiąca na miesiąc,

Gdy dodamy do tego fakt, że do liczby urodzeń uwzględniane są również dzieci urodzone przez cudzoziemki, uzyskamy pełniejszy obraz demograficzny Polski — kraju, gdzie dzietność jest z roku na rok coraz niższa.

Dalsze utrzymanie obecnej tendencji (a niewiele wskazuje na jej odwrócenie), spowoduje spadek liczby urodzeń w tym roku poniżej 250 tys. Z drugiej strony, rośnie od kilku miesięcy liczba zgonów. W czerwcu 2024 roku suma za ostatnie 12 miesięcy wynosiła 403 tys. Wrześniowe dane pokazały już 410,6 tys.

Liczba urodzeń w Polsce w latach 2011-2024 [tys.] WRZESIEŃ
192 tys. dzieci. Jeśli tendencja spadkowa zostanie utrzymana, to w tym roku na świat przyjdzie mniej niż 250 tys. dzieci. We wrześniu suma za ostatnie 12 miesięcy wyniosła zaledwie 254,2 tys./Radosław Ditrich

Choć wzrost nie jest znaczny, to gdy dodamy do tego spadek liczby urodzeń, to dostrzeżemy obraz wyludniającej się Polski. ., a do końca tego roku zostały jeszcze trzy miesiące. Czy to dużo? Można sobie wyobrazić, że z mapy naszego kraju znika miasto takie jak Bytom, Zabrze czy Olsztyn.

Dzietność w Polsce sięga dna

W związku z tym pojawia się pytanie: dlaczego w Polsce rodzi się tak mało dzieci? O ile nieuchronność spadku liczby urodzeń w najbliższych latach wynika w dużej mierze ze struktury wieku Polek (obecnie wyż demograficzny lat 80. zaczyna wkraczać w piątą dekadę życia, co wiąże się z drastycznym spadkiem płodności tych roczników), to jest inny, bardziej niepokojący nas trend. Jest nim spadek dzietności.

Zabrze. Fot. stAn
Zabrze liczy obecnie ok. 154 tys. mieszkańców. O tyle większa jest liczba zgonów od urodzeń w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku.

Dzietność to wskaźnik, który bierze pod uwagę zmiany w strukturze wieku oraz populacji (mniejsza liczba matek może urodzić mniej dzieci), przez co eksperci wskazują go za znacznie lepszy od liczby urodzeń. Niestety także tutaj mamy złą wiadomość — dzietność w Polsce także spada.

Byłby to (nie licząc malutkiej Malty, której populacja najgorszy wynik w UE, a w samej Europie gorzej ma być tylko w pogrążonej w wojnie Ukrainie. Wielkimi krokami zbliżamy się do wąskiego grona państw, gdzie dzietność spadła poniżej jedności. W tym „elitarnym" klubie znajdziemy obecnie takie kraje jak Korea Południowa, Chile, Tajwan, Hongkong czy Tajlandia.

Dlaczego w Polsce rodzi się tak mało dzieci?

Wiele osób głowi się, jakie są przyczyny obecnego spadku dzietności, który obserwujemy nie tylko w Polsce, ale w większości państw świata. . Coraz więcej osób nie chce mieć potomków z troski o planetę. Im mniej ludzi, tym mniejsze emisje CO2 - uważają takie osoby.

. Czynniki środowiskowe (takie jak m.in. kiepska jakość żywności i zanieczyszczenie powietrza) sprawiają, że coraz więcej par ma problem ze spłodzeniem potomka. Olbrzymie znaczenie (szczególnie w dłuższej perspektywie) mają z pewnością zmiany kulturowe. Promowany w mediach społecznościowych rozrywkowy tryb życia kłóci się z zakładaniem rodziny.

Fast food
Kiepska dieta może obniżać jakość płodność wśród młodych osób./Robin Stickel

. Tutaj przyczyn tego stanu rzeczy jest naprawdę wiele. W oczy rzucają się z pewnością duże różnice w poglądach wśród osób młodych. Postępująca polaryzacja sprawia, że coraz trudniej znaleźć partnera o akceptowalnych poglądach. Problemem jest także nierówność edukacyjna. Lepiej wykształcone w Polsce kobiety będą poszukiwać partnerów o podobnym poziomie wykształcenia.

Z częstym faktem studiowania przez kobiety, wiąże się także inny problem. Młode dziewczyny częściej opuszczają rodzinną miejscowość i wyjeżdżają do dużych ośrodków miejskich. To sprawia, że na wsiach żyje dziś więcej mężczyzn, co utrudnia im znalezienie partnerki. Analogiczna sytuacja występuje w dużych miastach, lecz tutaj to kobiet jest więcej.

Warszawa
Dzietność w dużych miastach jest często niższa niż na przedmieściach i w mniejszych miejscowościach. Jednym z wyjaśnień może być większy odsetek studentów. To młode osoby, które z powodów edukacyjnych odkładają na później zakładanie rodziny.

. Kiedyś wiek rodzenia pierwszego dziecka była znacznie niższy, co w konsekwencji zwiększało prawdopodobieństwo posiadania większej liczby potomków. Dziś, między innymi z powodu wydłużenia okresu edukacji, kobiety rodzą coraz później.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj