Wyborcy w kodeksowej pułapce. W sprawie dopisania do spisu nic się już nie da zrobić

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 lipca 2020, 20:00
wybory
<p>wybory</p>/ShutterStock
Zamieszanie ze spisami wyborców może zaważyć na wyniku. PKW nie naprawi sytuacji przed niedzielą, ale zapewnia, że skala problemu jest mniejsza, niż pierwotnie zakładano.

Jak ustaliliśmy w Krajowym Biurze Wyborczym (KBW), przed I turą do spisów wyborców dopisało się 209 714 osób. Podawana przez media liczba ok. 400 tys. uwzględnia zagranicę. Te ponad 200 tys. to jednak grupa, która może mieć kłopot z głosowaniem w II turze. Chodzi o osoby, które dopisały się do spisu, by móc głosować np. podczas urlopu w Między zdrojach 28 czerwca. Jeśli skończyły urlop i są w Warszawie, to aby zagłosować w II turze, jedyną opcją jest ponowny wyjazd nad morze. Według szacunków sztabowców obu kandydatów te 200 tys. to głównie wyborcy Rafała Trzaskowskiego. Analizując sondaże, można powiedzieć, że liczba ta może wystarczyć do rozstrzygnięcia wyniku.

– Szacujemy, że w tej grupie Trzaskowskiego popiera trzy czwarte głosujących – mówi osoba z PiS.

CZYTAJ WIĘCEJ W JUTRZEJSZYM WYDANIU DGP I NA EDGP.PL

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj